- Tak się składa, że pierwsze lata swojego życia spędziłem nieopodal szpitala, a w samym szpitalu wiele czasu, gdyż mama i babcia pracowały w Stalowniku - napisał do nas pan Rafał, załączając film. Widoki zapierają dech w piersiach, a już szczególnie grupa śmiałków na dachu…

Rafał Rymorz rozpoczyna działalność związaną z komercyjnym zastosowaniem fotografii oraz filmu z wykorzystaniem bezzałogowego statku powietrznego, czyli popularnego drona. Czytelnik napisał do nas „oczywiście nie dlatego, żeby się pochwalić przeszłością, ale aby podzielić się niedawno zrealizowanym, krótkim filmem ze Stalownikiem w roli głównej”.

Z przyjemnością publikujemy film. Naszym zdaniem, praca jest udana i życzymy autorowi wielu sukcesów na tym niełatwym rynku.

bb