Powraca problem dopalaczy
Według danych KMP w Bielsku-Białej, w ubiegłym roku na terenie miasta i powiatu bielskiego zabezpieczono pięciokrotnie więcej dopalaczy niż w 2015 roku. Policję niepokoi rosnąca liczba przypadków posiadania i handlu narkotykami wśród nieletnich.
O działaniach policji w związku ze stosunkowo dużym zagrożeniem tego typu przestępczością mówił na marcowej sesji Rady Miejskiej mł. insp. Krzysztof Gałuszka, zastępca szefa policji w Bielsku-Białej. Przedstawiając informację na temat stanu porządku i bezpieczeństwa publicznego na terenie miasta i powiatu w 2016, policjant zwrócił uwagę na zadania referatu do spraw przestępczości narkotykowej. W ub. roku bielscy policjanci zabezpieczyli ponad pół kilograma tzw. dopalaczy, podczas gdy rok wcześniej pięciokrotnie mniej.
Ale większa liczba zabezpieczonych substancji psychoaktywnych nie przekłada się na rosnącą liczbę zatruć. Jak wynika z danych Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej, w 2016 roku dopalaczami zatruło się 27 osób (rok wcześniej były to 62 osoby, a w 2014 roku odnotowano 18 takich przypadków).
To co niepokoi bielskich stróżów prawa, to liczba przestępstw narkotykowych popełnianych przez nieletnich. W minionym roku stwierdzono 209 tego typu czynów, a w 2015 zaledwie 16. Rekordowy pod tym względem był 2013 roku, gdy policjanci odnotowali 268 przestępstw o charakterze narkotykowym wśród nieletnich.
bak
Komentarze 5
Dopalacze są też produkowane z całkowicie nowych substancji tworzonych w laboratoriach, i mijają miesiące zanim zostanie wydana decyzja o ich delegalizacji, bo najpierw trzeba to zbadać etc. W dodatku wszędzie na opakowaniach pisze, że to np. środek do czyszczenia. To wszystko nie jest takie proste.

Klauzula informacyjna ›