Udział kobiet w bielskim samorządzie nie należy do najwyższych, ale sytuacja nie jest dramatyczna - wynika z rankingu przygotowanego przez pismo „Wspólnota”. Tzw. wskaźnik feminizacji opracowany na potrzeby analizy podnoszą w naszym mieście panie zasiadające w Radzie Miejskiej.

Zestawienie obejmuje miasta na prawach powiatu, w których analizowano trzy czynniki: płeć prezydenta miasta (waga 50 proc.), udział kobiet w  radzie (waga 40 proc.) i płeć przewodniczącego rady (waga 10 proc.). W Bielsku-Białej oba najważniejsze urzędy sprawują mężczyźni. W dwudziestopięcioosobowej Radzie Miejskiej zasiada z kolei dziewięć kobiet (cztery w klubie radnych PO, trzy w PiS, jedna w KWW Jacka Krywulta oraz Małgorzata Zarębska z Niezależnych.BB).

Dlatego tzw. współczynnik feminizacji bielskiego samorządu nie jest wysoki i wynosi zaledwie 14,4 proc. Pozwala to stolicy Podbeskidzia na uplasowanie się na początku trzeciej dziesiątki rankingu „Wspólnoty” (22. miejsce). Ogółem w zestawieniu miast na prawach powiatu sklasyfikowano ponad sześćdziesiąt jednostek samorządu terytorialnego. Wygrała Warszawa, która wyprzedziła Jastrzębie-Zdrój i Łódź.

bak