Na Rynku będzie na kremowo
Już w zeszłym roku do restauratorów zaczęły dochodzić słuchy, że miasto zamierza ujednolicić wystrój ogródków piwnych na Rynku. Żadnego oficjalnego stanowiska jednak nie było. Nie było też jasne, na czym takie ujednolicenie miałoby polegać. W lutym tego roku wiadomość spadła na nich jak grom z jasnego nieba - na kremowo ma być od najbliższego sezonu!
- Kiedy pojawiły się pierwsze informacje na ten temat, od razu sygnalizowaliśmy, że będziemy potrzebować więcej czasu oraz konkretnych wytycznych, żeby się do takiej zmiany przygotować - wyjaśnia Anna Kowalczyk, współwłaścicielka restauracji „Słodownia” działającej na Rynku.
Jak grom z jasnego nieba
Problem w tym, że wielu przedsiębiorców jest związanych umowami na wyłączność z browarami, które dostarczają do ogródków sprzęt i wyposażenie. Projektowanie i produkcja takich elementów odbywa się na wiele miesięcy przed sezonem, a zapotrzebowanie na sprzęt niestandardowy trzeba zgłaszać odpowiednio wcześniej.
Są też przedsiębiorcy, którzy sami zajęli się aranżacją ogródków i z braku jasnych regulacji realizują w tym zakresie własne projekty. Wielu z nich złożyło już zamówienia i poniosło znaczne koszty. W tej sytuacji wiadomość, że ujednolicenie wchodzi w życie już w tym roku spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Dowiedzieli się o tym z pisma Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej z 22 lutego 2017. MZD informuje w nim, że planuje:
„… przeprowadzić przetarg na dzierżawę części działki… stanowiącej rynek bielskiej Starówki położonej przy ul. Rynek, w celu urządzenia ogródków gastronomicznych w roku 2017. Dla ujednolicenia wystroju zostanie wprowadzony zapis w umowie dzierżawy o dopuszczeniu ustawienia parasoli tylko w kolorze kremowym, z jednoczesnym dopuszczeniem możliwości umieszczenia niewielkiego znaku firmowego na bordiurze parasola”.
Nie dla pstrokacizny
- Zareagowaliśmy natychmiast - podkreśla Anna Kowalczyk. - Niestety, okazało się, że browary nie są w stanie w tak krótkim czasie wykonać nowych parasoli - dodaje nasza rozmówczyni.
W obliczu tych faktów przedsiębiorcy skrzyknęli się i wystąpili z pismem do Ratusza. Wskazując na obiektywne trudności stwierdzili, że potrzebują więcej czasu, by spełnić postawione przez miasto warunki. Pismo podpisali prawie wszyscy restauratorzy ze starówki.
- Rozumiemy sytuację przedsiębiorców - zapewnia Przemysław Kamiński, wiceprezydent Bielska-Białej. - W związku z tym postanowiliśmy odłożyć tę zmianę na przyszły rok. Restauratorzy będą mieli dość czasu, żeby się spokojnie przygotować. Dzięki ujednoliceniu wystroju ogródków Rynek zyska na estetyce. Zniknie drażniąca oko pstrokacizna, kolory będą bardziej stonowane, zharmonizowane z zabytkową architekturą otoczenia - przybliża przedstawiciel Ratusza.
Jak w Krakowie
Przemysław Kamiński uważa, że elementy małej architektury, takie jak parasole, stoliki, krzesła, ogrodzenia ogródków, nie powinny być elementami dominującymi kolorystycznie w przestrzeni publicznej zabytkowej części miasta. Nasz rozmówca podkreśla również, że ujednolicenie kolorystyki parasoli oraz ograniczenie gabarytów elementów reklamowych ma służyć poprawie stanu estetycznego starówki.
- Podobne regulacje porządkujące w formie uchwał rad miejskich wprowadziły już inne miasta, np. Łódź, Kraków i Wrocław - wylicza wiceprezydent, uspokajając, że wytyczne opracowywane przez bielski Ratusz będą pod tym względem jasne i jednoznaczne.
Z decyzji urzędników cieszy się Anna Kowalczyk, inicjatorka listu przedsiębiorców do Ratusza. - Mamy tu swoje lokale i siłą rzeczy zależy nam, żeby Rynek zyskiwał na atrakcyjności. Dlatego popieramy działania miasta idące w tym kierunku. Chodzi tylko o to, żebyśmy nie byli zaskakiwani - zaznacza współwłaścicielka „Słodowni”.
Maciej Chrobak
Na zdjęciu: Anna Kowalczyk
Komentarze 19
Może też ujednolicimy inne rzeczy ?
dlaczego tego dziadostwa żadne służby porządkowe nie widzą
kto za tą jałowiznę i śmieciarstwo odpowiada

Klauzula informacyjna ›