MZD zakupi w tym roku wyświetlacz rzeczywistej prędkości pojazdów. Urządzenie jest mobilne, dzięki czemu będzie wykorzystywane w różnych miejscach. Nie wiadomo kiedy na bielskich ulicach pojawią się fotoradary, które miały być zainstalowane w trzech lokalizacjach.

Zakup urządzenia wyświetlającego rzeczywistą prędkość pojazdów zapowiedział w ub. roku Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej. Podczas marcowej sesji Rady Miejskiej plany potwierdził dyrektor Wojciech Waluś. Nie wiadomo jednak kiedy zostanie ogłoszony przetarg oraz jaką kwotę miasto chce przeznaczyć na zakup sprzętu. - Wyświetlacz będzie mobilny, tak żeby ustawiać go w różnych miejscach - poinformował szef MZD.

Na sesji Wojciech Waluś pytany był również o kwestię fotoradarów w mieście. Po zmianie przepisów ustawowych bielska gmina zrezygnowała z ponownego montażu urządzenia przy skrzyżowaniu ul. Piastowskiej i Warszawskiej (fotoradar został uszkodzony w wyniku kolizji - przyp. red.). - Dysponujemy negatywną opinią w sprawie lokalizacji przy ul. Warszawskiej - tłumaczył dyrektor MZD.

Pod znakiem zapytania stoi montaż kolejnych trzech urządzeń, które miały zostać zakupione w ramach systemu ITS. Zgodnie z planami MZD, instalacja stacjonarnych urządzeń rejestrujących niestosowanie się do sygnałów świetlnych przez kierowców miała nastąpić na skrzyżowaniu ulic: Warszawska-Sarni Stok-Kwiatkowskiego (rejestracja wykroczeń we wszystkich kierunkach), Andersa-Michałowicza (rejestracja wykroczeń w obie strony po ul. Andersa oraz dojeżdżających ul. Michałowicza do Andersa) oraz Piłsudskiego-Wyzwolenia (rejestracja wykroczeń we wszystkich czterech kierunkach).

bak