Znani w obronie bielskich wolontariuszy
Sprawa wolontariuszy skupionych wokół Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej nabiera tempa. W ich obronie stanął znany kickbokser. Martyna Wojciechowska na swoim oficjalnym profilu na Facebooku opublikowała apel o wsparcie.
- Jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Otrzymujemy tak wiele słów otuchy i wsparcia, które napływają do nas z całego kraju, że odzyskaliśmy nadzieję na to, że zmieni się nie tylko nowy zapis w sprawie prac wolontariuszy. Wierzymy również, że zostaną wprowadzone zmiany, o które postulujemy od co najmniej kilku lat - mówi Joanna Kraj, wolontariuszka z Psiej Ekipy. - Dostaliśmy ofertę pomocy prawnej. Dochodzą do nas wieści, że w obronie naszej pracy stanęły ważne i cenione osoby w Polsce - dodaje nasza rozmówczyni.
Przypomnijmy, że w ubiegłą sobotę wolontariusze od lat zaangażowani w pomoc zwierzętom w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt po raz ostatni na starych zasadach zaopiekowali się swoimi czworonożnymi pupilami. Więcej o konflikcie można przeczytać tutaj.
Głos w tej sprawie zabrała wczoraj Martyna Wojciechowska. Dziennikarka i podróżniczka na swoim profilu na Facebooku napisała:
„Kochani, jest sprawa. Niedawno usłyszałam o sytuacji, która wydarzyła się w Miejskim Schronisku Reksio w Bielsku-Białej. Zgodnie z nowym rozporządzeniem władz schroniska, bezcenna praca wyjątkowych wolontariuszy została ograniczona do absolutnego minimum. Ustalono konkretne godziny odwiedzin, do których ludzie o wielkich sercach powinni się dostosować. Zredukowano ilość osób mających wstęp do schroniska. Wprowadzono zmiany, które tylko i wyłącznie w negatywny sposób odbiją się na bezbronnych psiakach. Prawdopodobnie była to 'kara' za ujawnianie niewygodnych informacji przez wolontariuszy takich jak głodówki psów oraz wyrzucanie kotów. Czy one nie wycierpiały już wystarczająco? Wolontariusze poświęcają swój czas zwierzakom, które jak każde inne potrzebują miłości i uwagi.
Na facebookowej stronie wolontariuszy - Psia Ekipa możecie znaleźć więcej informacji oraz kontakt do ludzi zaangażowanych w działania na rzecz rozwiązania tego problemu. Może ktoś z Was posiada wiedzę i jest w stanie pomóc tym wspaniałym osobom?
Były już propozycje przedstawienia sytuacji Prezydentowi Miasta, lecz prawdopodobnie sytuacja została zmieciona po dywan. Z wielką nadzieją liczę na to, że wśród nas znajdą się osoby, które przyłączą się do walki wolontariuszy z niesprawiedliwością, która ich dotknęła.
M".
- To niesamowite! Jest z nami także Marcin Różal Różalski, kickbokser i zawodnik sztuk walki MMA. Dołącząją kolejne osoby. Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i wsparcie. To dla nas wiele znaczy - podkreśla Joanna Kraj i dodaje, że wolontariusze są głosem opuszczonych, pozostawionych na pastwę losu zwierząt.
KGO
Galeria:
Komentarze 22
PS. Biedny ten Twoj pies.
Ps . 2 tygodnie temu jedna z wolontariuszek obcinała przyschnięte do odbytu kule sierści z kałem. Pies nie mógł swobodnie się załatwiać....cierpiał....
Do tej pory nie tylko wyprowadzali ale też sprzątali kojce, czyścili kuwety, myli podłogi, kotom dawali jeść, kąpali psy na wiosnę, czesali, malowali kociarnię, załatwiali rolki trawy do woliery, robili wiatrołapy do boksów, ogłaszali na portalach, robili wydarzenia na fb, zdjęcia i leczyli i adoptowali i robili wiele, wiele innych rzeczy i to wszystko za darmo, w ramach swojego wolnego czasu. A teraz nie wiadomo jak będzie...
@123
Każdy robi to co uważa że robi najlepiej i do czego czuje się predysponowany. Wolontariusze ze schroniska zajmują się zwierzętami, bo czują się do tego powołani. Przy czym nikt nikogo nie pyta czy oprócz wolontariatu w schronisku nie robi niczego innego. Jeśli ktoś ma możliwości i ochotę to pomaga również ludziom, ale w przeciwieństwie do twojej wypowiedzi, wolo nigdy nie byliby na tyle bezczelni, aby wskazywać innemu co ma w życiu robić, tak jak ty usiłujesz. Jednym zdaniem, nie mów mi jak mam żyć. A jeśli wiesz, jak napisałeś/łaś że są sprawy poważne, że są ludzie potrzebujący pomocy to weź d... w troki i pomóż a nie wyręczaj się czyimiś rękami.
ps. Współczuję twojemu psu.
fakt przyjmowania zwierząt z gmin ościennych nie wynika z tego, że mamy dobre schronisko, tylko z tego, że w BB jest w ogóle schronisko. "Opieka" nad zwierzętami bezdomnymi jest zapisana w zadaniach gminy i gmina po prostu musi mieć umowę ze schroniskiem. Za każde oddane do schroniska bezdomne zwierzę gminy płacą kasę schronisku. Oczywiście gmina może sobie wybrać, z którym schroniskiem będzie miała podpisaną umowę. Ale ogólnie mają w poważaniu co się dzieje z oddanym psem czy kotem. Oni swoje zapewnili, pies został odwieziony, zadanie zrealizowane, odhaczone.
"kim jest jakiś Różalski?"
"kolejne oszołomy".
:( :( :(



Klauzula informacyjna ›