Przewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Klimaszewski jest zaskoczony zmianami wprowadzonymi ostatnio w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Bielsku-Białej. W sporze kierownictwa placówki z wolontariuszami pełni funkcję mediatora.

W rozmowie z portalem przewodniczący Rady Miejskiej w znacznej części potwierdza wersję wydarzeń zaprezentowaną przez wolontariuszy (o najnowszej odsłonie konfliktu piszemy w artykule Ostatni taki spacer?). - Wolontariusze mieli dostarczyć schemat pracy w innych schroniskach. Takie informacje od nich otrzymałem i przekazałem kierownikowi schroniska, który miał się do nich ustosunkować do 10 marca. Na jego prośbę termin został przesunięty o kolejne pięć dni. Dlatego jestem zaskoczony informacją o już wprowadzonych zmianach - mówi Jarosław Klimaszewski.

Przewodniczący Rady Miejskiej przekonuje, że sposób, w jaki wprowadzono zmiany z pewnością nie łagodzi sporu. - Regulamin przyjęto w sposób jednostronny. Nikogo nie trzeba przekonywać, że na ograniczeniu traci schronisko oraz zwierzęta, ale również miasto. W konsekwencji, to pracownicy będą musieli przejąć obowiązki, które wykonywali społecznicy. Będę rozmawiał o tym problemie z prezydentem miasta, który jest zwierzchnikiem kierownika schroniska - zapewnił nas Klimaszewski.

bak