Nieznośny ciężar władzy
Ostatnia premiera w bielskim Teatrze Lalek "Banialuka” to niekonwencjonalna inscenizacja na motywach powieści "Król Maciuś Pierwszy” Janusza Korczaka w reżyserii Konrada Dworakowskiego. Przedstawienie jest próbą skonfrontowania klasycznej historii ze współczesnością.
Fabuła spektaklu w pewnym stopniu nawiązuje do prozy Janusza Korczaka, ale jednocześnie jest metaforycznym rozważaniem na temat władzy i utraconego dzieciństwa. Kiedy Maciuś po śmierci rodziców zostaje królem, szybko przychodzi mu zmierzyć się z wyzwaniami, jakie niesie ze sobą konieczność sprawowania władzy. Twórcy spektaklu zadają korczakowskie pytania: Czy świat dorosłych jest gotowy na rządy dzieci i czy dzieci w ogóle mogą być gotowe do rządzenia światem dorosłych?
Ucieczka do marzeń
"Król Maciuś Pierwszy” w "Banialuce” jest niekonwencjonalną, artystyczną wizją futurystycznej rzeczywistości, o czym świadczy sam plakat spektaklu. Korczakowski król Maciuś jest samotny, a jego dziecięce ciało nie jest w stanie unieść korony. Pozostawiony sam z ciężarem odpowiedzialności ucieka w świat marzeń, gdzie podróżuje po kosmosie, a nawet zaprzyjaźnia się z ludożercami.
Jego dziecięce marzenia pokazane są w sposób symboliczny za pomocą niepokojącej muzyki, kosmicznych kostiumów czy oryginalnej, geometrycznej scenografii Mariki Wojciechowskiej, nawiązującej do zabawy klockami. Całość dopełniają nowoczesne animacje wideo poszerzające przestrzeń sceniczną. Główną rolę odgrywa mimika i ruch sceniczny. W większości scen bohaterowie są pozbawieni głosu, co może symbolizować ramy, jakie narzuca ludziom władza.
Rozdarty między tęsknotą za beztroskim dzieciństwem a chęcią sprostania oczekiwaniom poddanych Maciuś nie tylko nie chce być królem, ale także nie chce być już "Maciusiem”, lecz chłopcem, który może podejmować własne decyzje: - Nie chcę takiego kraju, w którym o wszystko trzeba walczyć. Dzieciom odmawia się rządzenia krajami, bo są dobre - mówi. Bohater miotany między wyobraźnią a trudną rzeczywistością zadaje sobie egzystencjalne pytania, które zainspirowały twórców spektaklu: „Kim jestem? Czy jestem już królem? Czy jestem jeszcze dzieckiem?”.
Pole dla wyobraźni
W spektaklu nie brakuje odniesień do współczesnej sytuacji w kraju, np. smogu czy dziury budżetowej. Maciuś podejmuje w końcu dialog, zwracając się do dzieci zgromadzonych na widowni, jednak podkreśla w nim swój bunt i cierpienie. Dzięki interakcji z publicznością odkrywa, że źródłem samotności, oprócz tęsknoty za zmarłymi rodzicami, jest także brak dzieci w jego państwie, co doprowadzi do powstania wielu nietypowych królewskich ustaw. Umiejętna reżyseria Konrada Dworakowskiego skupia się więc na rozterkach młodego bohatera, które zmuszają go do zbyt wczesnego dorastania.
Artystycznie zrealizowana inscenizacja oparta głównie na mimice i ruchu scenicznym wymaga olbrzymiej sprawności i sprytu od zespołu aktorskiego. Aktorzy "Banialuki” znakomicie poradzili sobie z tym wyzwaniem, kreatywnie podążając za wizją reżysera. Dzięki temu twórcom przedstawienia udało się za pomocą kostiumu, gestu, obrazu i muzyki stworzyć pole dla wyobraźni widzów.
Sztuka podejmuje uniwersalne tematy: odpowiedzialności za siebie i innych, władzy czy bezsensownych wojen. "Król Maciuś Pierwszy” to ciekawy spektakl autorski, momentami trudny w odbiorze ze względu na metaforyczną formę, odpowiedni dla widzów powyżej 12. roku życia, ale pokazujący ponadczasowość i wielowarstwowość prozy Korczaka.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Król Maciuś Pierwszy
reżyseria Konrad Dworakowski
scenografia Marika Wojciechowska
muzyka Piotr Klimek
ruch sceniczny Anatoliy Ivanov
animacje wideo Michał Zielony
aktorzy: Małgorzata Bulska, Magdalena Obidowska, Dagmara Włoszek, Władysław Aniszewski, Mateusz Barta, Konrad Ignatowski, Ziemowit Ptaszkowski, Ryszard Sypniewski
oraz Piotr Tomaszewski jako Duch Ojca

Klauzula informacyjna ›