Milion na zamiatanie
Wraz z odejściem zimy na bielskich ulicach pokazał się brud oraz pozostałości soli i piachu. Pozimowe sprzątanie miasta potrwa kilka tygodni i pochłonie znaczne środki. Na gospodarską rękę czeka m.in. bulwar nad rzeką Białą zniszczony robotami drogowymi przy ul. Sempołowskiej.
Utrzymująca się przez kilka dni dodatnia temperatura w końcu pozwoliła na rozpoczęcie pozimowych porządków na drogach i chodnikach. Na bielskich ulicach pojawiły się zamiatarki, które na mokro usuwają pozostałości po akcji „Zima”. W ramach wiosennego sprzątania miasta podpisano m.in. umowę na wycinkę i pielęgnację drzew. Nasadzonych zostanie blisko trzy tysiące kłączy kann.
Sprzątają centrum i peryferie
Zadanie sprzątania dróg realizowane jest przez spółkę SUEZ i obejmuje m.in. mechaniczne zamiatanie jezdni. Prace wykonywane są zgodnie z harmonogramem dostosowanym do posiadanych środków finansowych. Do uprzątnięcia jest ok. 177 bielskich ulic o powierzchni 1,46 mln m kw. - Sprzątanie odbywa się raz lub dwa razy w tygodniu. Koszt mechanicznego zamiatania ulic w ub. roku wyniósł ok. 1,05 mln zł. Tegorocznego nie znamy - informuje rzecznik Urzędu Miejskiego Tomasz Ficoń.
Jak dodaje urzędnik, dodatkowo centrum miasta sprzątane jest przez podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - W ramach tzw. prac społeczno-użytecznych raz w tygodniu sprzątane są również dzielnice peryferyjne: Hałcnów, Komorowice, Lipnik, Wapienica oraz pozostałe - wymienia rzecznik i przekonuje, że służby miejskie na bieżąco reagują na sygnały od mieszkańców w sprawie szczególnie zanieczyszczonych rejonów.
W ramach prac porządkowych bielski Ratusz podpisał m.in. umowę na „wykonanie usługi w zakresie wycinki i pielęgnacji drzew”. Zadanie zostanie zrealizowane do końca marca i kosztować będzie 32 tys. zł. Na początku czerwca zakończone zostaną prace związane z przygotowaniem 2,8 tys. kłączy kanny. Rośliny będą zasadzone na miejskich klombach (koszt to ok. 38 tys. zł).
Gruzowisko przy Białej
Wraz z końcem zimy zobaczyliśmy katastrofalny stan bulwarów przy rzece Białej wzdłuż ul. Sempołowskiej. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej na konieczność rewitalizacji tego terenu zwrócił uwagę Maurycy Rodak. - W tej chwili bulwar, dodatkowo zdewastowany w czasie ostatnich prac drogowych, przedstawia się tragicznie. W czasie opadów deszczu jest w wielu miejscach całkowicie zalany wodą oraz błotem spływającym z rozkopanych trawników. Dawny zieleniec przypomina wielkie gruzowisko.
Z opinią radnego PiS zgodził się prezydent Jacek Krywult, który wyjaśnił, że ze względu na późne zakończenie robót budowlanych związanych z modernizacją ul. Sempołowskiej przed zimą nie zrealizowano prac porządkowych na bulwarach wzdłuż rzeki. - Wiosną odbędzie się tam m.in. sadzenie trawy. Inną sprawą jest wykonanie alejki, to kwestia inwestycji. Trzeba będzie przygotować projekt i kompleksowo go zrealizować - przyznał prezydent Bielska-Białej.
Bartłomiej Kawalec

Klauzula informacyjna ›