Słony rachunek za łączenie szpitali
Jest pozytywna opinia Rady Społecznej Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej w sprawie połączenia ze Szpitalem Kolejowym w Wilkowicach-Bystrej. Rada zwróciła się do władz województwa o pokrycie kosztów scalenia placówek, które idą w miliony złotych.
Informowaliśmy już o planach połączenia Szpitala Kolejowego w Wilkowicach-Bystrej ze Szpitalem Wojewódzkim w Bielsku-Białej (patrz: Łączą szpitale na Podbeskidziu). W miniony piątek odbyło się posiedzenie Rady Społecznej Szpitala Wojewódzkiego, podczas którego pozytywnie zaopiniowano projekt uchwały Sejmiku Województwa Śląskiego w tej sprawie. To kolejny krok ku scaleniu placówek.
Okazuje się jednak, że realizacja tych planów wiąże się z wysokimi kosztami dla Szpitala Wojewódzkiego i pogorszeniem jego kondycji finansowej. Troska o los bielskiej placówki znalazła wyraz w kolejnej uchwale Rady Społecznej podjętej na piątkowym posiedzeniu. Rada wnioskuje w niej do Zarządu Województwa Śląskiego o zapewnienie w budżecie województwa środków na sfinansowanie kosztów planowanych działań. Chodzi m.in. o pokrycie straty oraz spłatę zobowiązań Szpitala Kolejowego w Wilkowicach-Bystrej.
„Szpital przejmowany - czytamy w uzasadnieniu uchwały - na dzień 31.12.2016 będzie posiadał nierozliczoną stratę z lat ubiegłych w kwocie ok. 6 mln zł. Po połączeniu szpitali kwota ta wpłynie na zwiększenie strat z lat ubiegłych Szpitala Wojewódzkiego i spowoduje zmniejszenie kapitału własnego, co jest zjawiskiem niekorzystnym dla szpitala… Szpital przejmowany na 31.12.2016 będzie posiadał ok. 4 456 400 zł zobowiązań i rezerw… oraz 2 219 400 zł należności i inwestycje krótkoterminowe w kwocie 86 900 zł. Zjawisko niekorzystne ze względu na trudności Szpitala Wojewódzkiego z terminową spłatą własnych zobowiązań”.
Szczególnie kosztowne może być jednak dostosowanie infrastruktury Szpitala Kolejowego do poziomu infrastruktury Szpitala Wojewódzkiego oraz połączenie komórek organizacyjnych o tożsamym zakresie działania.
„Podczas wstępnego zapoznania się ze stanem technicznym Szpitala Kolejowego w Wilkowicach-Bystrej - czytamy dalej w uzasadnieniu - stwierdzona została diametralna różnica stanu infrastruktury technicznej jednostki przejmowanej w porównaniu do stanu obiektów Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Stwierdzono konieczność pilnego przeprowadzenia szeregu prac remontowych i modernizacyjnych, których Szpital Wojewódzki… nie jest w stanie sfinansować”.
Koszty dostosowania i modernizacji infrastruktury przejmowanej placówki zostały oszacowane w dokumencie Rady Społecznej na ponad 20 mln zł, a koszty scalenia struktur organizacyjnych obu szpitali na co najmniej 2 mln zł.
„Dokładny poziom kosztów - zastrzega Rada Społeczna w przyjętym dokumencie - związanych z nakładami na podniesienie poziomu infrastruktury Szpitala Kolejowego oraz kosztów połączenia komórek organizacyjnych o tożsamym zakresie działalności wykaże audyt zewnętrzny, który zostanie przeprowadzony po połączeniu obu szpitali”.
MCI
Komentarze 7
Dziś szpital dostaje pieniądze za leczenie konkretnych chorych. Dzięki temu zmieniliśmy pozycję pacjenta w systemie. Stał się kimś pożądanym, o kogo trzeba zabiegać. Pojawiło się też nowe zjawisko – „nadwykonania”. Szpitale przyjmują więcej chorych, niż przewiduje kontrakt, bo liczą na to, że wcześniej czy później dostaną za to dodatkowe pieniądze. Dostęp do leczenia bardzo się poprawił. Powrót do ryczałtu zdemobilizuje szpitale. Chory stanie się kosztem, którego lepiej unikać. Dlatego ta zmiana jest przeciwko pacjentom. Szpital nie będzie potrzebował leczyć, a przynajmniej leczyć zbyt wielu, żeby mieć pieniądze.
Poradnie specjalistyczne tylko przzy szpitalach - pomysł, by wszystkich chorych po hospitalizacji przyjmować w nieskończoność w przyszpitalnych przychodniach, jest absurdalny. Nie można pomieścić wszystkich możliwych przychodni pod jednym dachem, a tym bardziej chorych z całego powiatu. Jeśli będą mieli do specjalisty za daleko, to przestaną jeździć. I gdzie tu lepszy dostęp do lekarza?

Klauzula informacyjna ›