W obronie sądów na placu Chrobrego - foto
Kilkadziesiąt osób protestowało dziś na placu Chrobrego w Bielsku-Białej przeciwko niszczeniu władzy sądowniczej w Polsce. - Zło może się panoszyć, gdy dobrzy ludzie pozostają bezczynni - podkreślała jedna z protestujących. Protest zorganizował Strajk Obywatelski.
- Nie występujemy w obronie sądów, ale bronimy Konstytucji, w której została zapisana niezależność i niezawisłość władzy sądowniczej. Minister Zbigniew Ziobro jak na razie został szefem dyrektorów sądów. To raczej nie ma bezpośredniego przełożenia na władzę sądowniczą, ale jest to groźny sygnał, co obecna władza ma zamiar z sądami zrobić - powiedział portalowi Piotr Sikorski, koordynator KOD Bielsko-Biała.
W manifestacji uczestniczyła Grażyna Staniszewska, która jako jedna z działaczy NSZZ Solidarność z lat 1980-81 i Solidarności podziemnej podpisała się pod listem otwartym w sprawie próby likwidacji niezawisłości sądów. - Pamiętam czasy komuny. Byłam zamykana na 48 godzin, internowana, podlegałam bardzo pokornej ówczesnej władzy sądowniczej. Nie chciałabym, żeby sądy były narzędziem chwilowo rządzących w naszym kraju. Sądy muszą pilnować naszych praw i sądzić zgodnie z regułami, które są przyjęte w Polsce i w UE - podkreślała b. europosłanka i bielska radna.
Tekst i foto: Mirosław Jamro









Sędziego żadnego tam nie było a znam to środowisko dobrze, stąd argument o świniach broniących koryta upada.
Widziałem grupę skromnych, przyzwoitych, którym nie podoba się białoruski styl. Żadnych elit, III RP. Większość to emeryci, którym w ten wietrzny dzień chciało się zaprotestować się przeciwko zmianom, które dotkną ich dzieci i wnuki. Ludzi, którzy swoje złote lata mieli w czasach pierwszej Solidarności i którzy wiedzą, że milczenie to przyzwolenie.
Nie będą pany pluć nam w twarz
Suweren nadchodzi