Dwa miasta, dwie historie
Gdy należąca do Rzeczypospolitej Biała uzyskała w XVIII wieku prawa miejskie, Bielsko od wielu lat było już miastem w monarchii habsburskiej. Ówczesne Bielsko słynęło z rozwoju przemysłu i kultury, podczas gdy Biała była mniejsza i biedniejsza. Po pierwszym rozbiorze oba miasta stały się częścią jednego państwa, jednak rozdzielająca je rzeka nadal stanowiła granicę między Śląskiem a Galicją. Austriacy podejmowali wtedy nieudane próby włączenia Białej do Śląska.
Po I wojnie światowej oba miasta weszły wprawdzie w skład odrodzonej Polski, lecz każde należało do innego województwa, co pogłębiało dotychczasowe różnice gospodarcze i kulturowe. Zmianę przyniosła okupacja hitlerowska, która połączyła oba miasta aż do 1945 roku. Okupantom, pomimo historycznych wpływów języka niemieckiego w tym regionie, nie udało się zniwelować polskiej kultury.
Katowice kontra Kraków
Po wojnie Bielsko należało do województwa śląsko-dąbrowskiego, a Biała wróciła pod rządy Krakowa. Od 1946 roku bialanie ponowili swoje starania o to, by Bielsko również stało się częścią województwa krakowskiego. W czasach stalinowskich zwolennicy tego rozwiązania (tzw. małopolanie) byli prześladowani przez związanych z nowym nurtem politycznym ślązaków. W międzyczasie miejscowy bialski działacz Polskiego Związku Zachodniego, sędzia Franciszek Rychlik opracował memoriał, który został skierowany do Sejmu.
Przyłączenie Bielska do województwa krakowskiego Rychlik uzasadniał względami narodowościowymi. Podkreślał, że Bielsko od setek lat było pod wpływem języka niemieckiego, więc należy je poddać działaniu czysto polskiego ośrodka, jakim jest Kraków. Jednocześnie Bielsko i Biała miały stanowić uzupełnienie przemysłowe rolniczego województwa krakowskiego.
Sami bielszczanie obawiali sie m.in. problemów z zaopatrzeniem w biedniejszym regionie. W tym sporze pojawiły się różne argumenty: historyczne, narodowościowe, regionalne czy kulturalne. Analizowano nawet połączenia kolejowe. Spór ostatecznie zakończył nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Po tragicznym pożarze młyna Neumana obarczono bialan winą za stratę tego strategicznego dla gospodarki obiektu. W grudniu 1950 roku Sejm Ustawodawczy RP formalnie włączył Białą do województwa katowickiego.
Symboliczna likwidacja granicy
Po lustracji Bielska i Białej, oceniającej stan przygotowań do połączenia oraz gorączkowych przygotowaniach, nastąpiła długo oczekiwana data, 20 stycznia 1951 roku, kiedy zorganizowano specjalną sesją w bialskim ratuszu. W tym dniu domy mieszkańców były pięknie udekorowane. Po obradach nastąpiło symboliczne, publiczne zlikwidowanie granicy między miastami. "Trybuna Robotnicza” zamieściła z tej okazji artykuł pt. "Nowe 60-tysięczne miasto przemysłowe Bielsko-Biała uroczyście włączone do województwa katowickiego”.
W gazecie można było przeczytać, że: "20 stycznia 1951 roku przedstawiciele Prezydium katowickiej Rady Narodowej wzięli udział w otwarciu mostu na Białce, który symbolicznie połączył Bielsko i Białą, a w przyszłości będzie służył jako punkt węzłowy ruchu tramwajowego. Tędy bowiem zostanie przeprowadzona na drugą stronę Białki pierwsza linia tramwajowa MZK na terenie dawnej Białej Krakowskiej”.
Most, którego nie było
- Pomimo szumnych zapowiedzi oddania w tym dniu dwóch mostów do użytku, oddano tylko jeden - pisze w swojej najnowszej książce historyk Jacek Kachel.- Jak się okazało, nowa linia tramwajowa powstała jeszcze w tym samym roku, ale nie w Białej, tylko w Bielsku. Linia nr 2 połączyła dworzec kolejowy i prowadziła wzdłuż ul. Piastowskiej.
Analizując prasę z tego okresu łatwo zauważyć, że większość dziennikarzy pisała raczej o wizji budowania nowego, większego Bielska niż o połączeniu dwóch miast, co powodowało kolejne rozgoryczenie ze strony bialan, którzy całe wydarzenie postrzegali jako przymusową aneksję. Przez następne dwa lata po połączeniu miast liczne instytucje i urzędy, szczególnie w Białej, miały problem z uznaniem nowej nazwy miasta.
Patrząc na współczesne Bialsko-Białą, nadal widać historyczne różnice kulturowe między Bielskiem a Białą. Spacerując mostem nad Białą, warto powspominać, w jak dramatyczny sposób przebiegało ich połączenie.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Komentarze 21
Jeszcze nie tak dawno mówiono tu głównie po niemiecki. Mieszkamy dzisiaj w ich domach. Jesteśmy dumni ze starówki przez nich wybudowanej. Ostatecznie należy im się szacunek.
a niedobrze to się robi wszystkim małopolskim autochtonom słysząc 'w Bielsku na Śląsku' identyfikując 'Bielsko' jako Bielsko-Białą, bo obecnie nie ma innej identyfikacji. Dawne Bielsko jako samodzielne miasto obok Białej Krakowskiej nie istnieje, a dawna Biała Krakowska nie została włączona do Bielska, tylko utworzono nowe miasto, Bielsko-Białą, w skrótowych przekazach 'Bielsko'.
I na pewno to miasto nie jest śląskie i nie leży na Śląsku, nie jest miastem małopolskim i nie leży w Małopolsce. Jest miastem leżącym w dwóch krainach historycznych, więc jest częściowo miastem Małopolski i częściowo miastem Śląska.
Dlatego identyfikując to śląsko-małopolskie miasto niektórzy preferują identyfikację geograficzną "na Podbeskidziu'
o czym Ty mówisz ?? prawobrzeżna połowa miasta to Małopolska. Co do tego mają 'przyjezdni' ??
sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/niwelowac;13346.html
12 wrz 2012 - Niwelować ma dwa znaczenia: konkretne, które dotyczy wyrównywania terenu, i abstrakcyjne, dotyczące usuwania niepożądanych różnic ...
Wystarczyło zaglądnąć tu, ale ośmioklasistka wie wszystko.
Pamięć i rzeczywista małopolska identyfikacja prawobrzeżnej części B.Białej i powiatu powinna być administracyjnie i medialnie wspierana, bo to część naszego dziedzictwa.

Klauzula informacyjna ›