W styczniu w Bielsku-Białej dopuszczalna zawartość dobowa PM-10 została przekroczona 21 razy. Obecnie brak całościowego programu ograniczania niskiej emisji w naszym mieście. Dlatego bielszczanie zaczęli się organizować oddolnie.

Podczas gdy w Paryżu zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym PM10 osiąga poziom 80 μg/m3, ogłaszany jest alarm smogowy. W Krakowie, Katowicach czy Warszawie taki poziom zanieczyszczenia nie budzi niepokoju jednostek odpowiedzialnych za jakość powietrza. Nic dziwnego, gdyż obowiązujący obecnie w Polsce poziom alarmowy jest prawie czterokrotnie wyższy i wynosi 300 μg/m3.

 - Smog to nie jest postać z bajki. To cichy zabójca, który atakuje nasz mózg, serce i płuca. Jeśli chcesz z nim walczyć, to przyjdź na spotkanie. Pokażemy wiele inicjatyw antysmogowych. Możesz wybrać, w walce ze smogiem jest wiele do zrobienia - mówi Patryk Białas z Katowickiego Alarmu Smogowego.

W niedzielę, 12 lutego o godz. 16.00 Patryk Białas oraz Tomasz Wawak z Bielskiego Alarmu Smogowego spotkają się z bielszczanami w ramach Kuchni Społecznej, która mieści się w pubie przy ul. Celnej 10. - Chcemy, by powietrze w Bielsku-Białej było czyste. Chcemy, by Urząd Miejski podjął działania i w sposób systemowy i skuteczny zajął się tematem jakości powietrza w naszym mieście. Wiemy również, ze wiele zależy od nas samych - tłumaczą osoby skupione wokół Bielskiej Kuchni Społecznej.

Uczestnicy spotkania pt. „Powietrze, którym oddychamy” będą rozmawiać o powietrzu, smogu i sposobach radzenia sobie z tym problemem. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.

bb