Ratusz walczy o 120 mln zł
Bielsko-Biała walczy o 120 mln zł dofinansowania na rozbudowę ul. Krakowskiej i Żywieckiej. Na początku roku bielski projekt znalazł się tylko na liście rezerwowej w procedurze naboru. Teraz pismo w sprawie przesunięcia środków na inwestycję trafiło do Ministerstwa Rozwoju.
Urząd Miejski w Bielsku-Białej zgłosił projekt rozbudowy ul. Krakowskiej i Żywieckiej do konkursu ogłoszonego przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych w Warszawie. Ratusz planował, że inwestycja zostanie dofinansowana kwotą ok. 120 mln zł z programu „Zwiększenie dostępności transportowej ośrodków miejskich leżących poza siecią drogową TEN-T i odciążenie miast od nadmiernego ruchu drogowego 2014-2020”. Niestety, projekt oceniono na tyle nisko, że znalazł się na tylko liście rezerwowej (pisaliśmy o tym w artykule Krakowska i Żywiecka bez dofinansowania).
W ostatnich dniach bielska gmina wystąpiła z pismem do Centrum Unijnych Projektów Transportowych oraz Ministerstwa Rozwoju o podjęcie działań w celu przesunięcia niewykorzystanych środków z innego programu dotyczącego dróg krajowych w całości znajdujących się w sieci TEN-T. Oszczędności środków po rozstrzygnięciu konkursu ofert wynoszą ok. 900 mln zł. Zdaniem bielskich urzędników, pieniądze te mogłyby zostać przesunięte do działania, gdzie na środki oczekuje inwestycja na ul. Krakowskiej i Żywieckiej.
- Dodatkowo, będąc na pierwszym miejscu listy rezerwowej, szansa na otrzymanie dofinansowania powstaje również w przypadku wystąpienia oszczędności poprzetargowych w ramach projektów, które otrzymały dofinansowanie - przekonuje Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza.
bak
Komentarze 18
Problemem nie są nawet inwestycje unijne ale rozliczanie sie z Unią za wykonanie zadania. Pieniądze z Brukseli spływają wolniej niż są wydawane z budżetów krajowych, ta właśnie procedura zbyt wolnego rozliczania pieniędzy powoduje wpadanie w spiralę długów.
Nasze miasto i tak jedynie co, to może ruszyć ulicę Cieszyńską, jak rozwiążą problemy prawne, bo Krakowska/Zywiecka ruszy najszybciej w 2018 roku. Dla miasta i mieszkańców lepiej by było aby z Cieszyńską już się dogadali strony będące w sporze, bo jak zaczną budować w tym roku, to obciążenie finansowania dużych inwestycji rozłoży się równomiernie i nie spowoduje większych problemów zwłaszcza dla prezydenta i RM następnej kadencji 2018-23. Zainteresowani powinni to zrozumieć.
Skoro miałyby one być przesunięte dla Bielska-Białej to co z innymi projektami?
Wiele wyjaśni się do końca III kwartału 2017 roku kiedy za pewne zostanie zakończonych wiele przetargów, które otrzymały dofinansowanie z listy podstawowej.
Dla PiS-u ważne jest jednak, aby inwestycji było jak najwięcej, ponieważ brak wydatków majątkowych spowodowanych opóźnieniem w wydatkowaniu pieniędzy unijnych doprowadził, do tego, ze wzrost gospodarczy w 2016roku, nie był taki jak PiS oczekiwali i dlatego partia rządząca, od 2017 roku za wszelką cenę zechce napompować dodani wzrost PKB powyżej 3%. Aby tak się stało samorządy musza ruszyć pełną parą z inwestycjami. Tak więc tym razem PiS nie może coś tam blokować, coś tam przesuwać bo to uderzy we wzrost gospodarczy a jak wiadomo, ministerstwo finansów ma zapisaną rekordową dziurę budzetową na ponad 60 miliardów złotych.
W Tarnowie mają kilkanaście milionów oszczędności z przetargu na swoją DK. Spore oszczędności szykują się na przetargu w Krakowie, gdzie wyłoniono zwycięską ofertę która zakłada że zrobią inwestycję tańszą o 150 milionów złotych niż wynosi kosztorys zamawiającego.
To biorą te inwestycje, na które mają jeszcze jakieś szanse.
Nie neguję potrzeby rozbudowy, ale chyba UM nie bardzo trafnie podejmuje decyzje ...

Klauzula informacyjna ›