Bał się babci i wymyślił rozbój
Bielski nastolatek poinformował policję, że na ulicy napadło na niego pięciu mężczyzn. Jeden z napastników, grożąc nożem, miał skraść mu telefon komórkowy. Wszczęto dochodzenie, ale szybko okazało się, że chłopak skłamał, bo bał się przyznać babci, że… sprzedał aparat.
Z relacji szesnastolatka wynikało, że pod koniec stycznia na ul. Struga w Bielsku-Białej został zaatakowany przez pięciu mężczyzn. Jeden z napastników groził mu nożem i skradł należący do niego telefon komórkowy. „Pokrzywdzony” z najmniejszymi szczegółami opisał przebieg zdarzenia i wygląd napastników.
Już wstępne czynności przeprowadzone w tej sprawie przez policjantów nasuwały szereg wątpliwości. Kryminalni przejrzeli zapisy monitoringu miejskiego. Sprawdzali każdy szczegół, który mógł przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Czynności te doprowadziły do ustalenia, że do rozboju w ogóle nie doszło.
Pod naporem szczegółowych pytań policjantów nieletni przyznał się, że wymyślił zdarzenie, gdyż sprzedał telefon i obawiał się reakcji babci, od której aparat otrzymał w prezencie. Za fikcyjne zgłoszenie odpowie wkrótce przed sądem dla nieletnich.
bb

Klauzula informacyjna ›