Kiedyś kursowało ich kilka dziennie: przez Żywiec, Suchą Beskidzką do Zakopanego jechało się... bez przesiadki. Po tych wcale nie tak złych czasach zostały tylko wspomnienia. Dzisiaj praktycznie jest to niemożliwe. Dlatego w majowy weekend może być niespodzianka.

Obecnie pociągiem najszybciej dojedziemy do Zakopanego w 4 godziny i 47 minut z jedną przesiadką w Lanckoronie. Wyjazd z Bielska-Białej o godz. 6.25, przyjazd do Lanckorony - 8.33, gdzie po czterech minutach wsiadamy do pociągu i o 11.12 wysiadamy pod Giewontem. Taką podróż możemy odbyć tylko raz w miesiącu (od 3 do 5 lutego oraz od  9 do 11 marca).

Koleje Śląskie zamierzają uruchomić bezpośrednie połączenie z Katowic do Zakopanego przez Bielsko-Białą, Kęty i Wadowice. Ma to nastąpić w majowy weekend. Pociąg miałby odjechać z Katowic 29 kwietnia o godz. 7:11, przyjazd do Zakopanego zaplanowano na godz. 11:59, zatem czas podróży wynosiłby 4 godziny i 48 minut. Powrót pociągu KŚ „Giewont” z Zakopanego zaplanowano na 3 maja na godz. 16:03 (przyjazd do Katowic 20:43).

 - Na razie opracowujemy plan oraz przygotowujemy się do ewentualnego wytrasowania pociągu w okolicy weekendu majowego. Jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o szczegółach. Wciąż są to tylko plany i działania o charakterze przygotowawczym, a nie ostateczne decyzje - powiedział portalowi rzecznik KŚ Michał Wawrzaszek. - Szczegóły podane zostaną w terminie późniejszym, gdyż planowany termin uruchomienia tego połączenia jest późniejszy niż przewidziana na 12 marca data korekty rozkładu jazdy.

W  sezonie wakacyjnym w soboty przez województwo śląskie do Zakopanego będzie kursował pociąg TLK „Halny” spółki PKP Intercity. Pojedzie - z pominięciem Katowic - trasą: Bydgoszcz - Poznań - Wrocław - Kędzierzyn-Koźle - Rybnik - Żory - Wadowice - Zakopane, by powrócić w niedziele.

kk