W środę stężenie pyłu zawieszonego PM10 w Bielsku-Białej osiągnęło stan alarmowy. Wartość dobowa zanieczyszczenia powietrza w mieście była sześciokrotnie wyższa niż przewidziane normy. Lekarze zalecają, by unikać przebywania na otwartym powietrzu.

Średnia dobowa wartość zmierzona wczoraj na stacji tła miejskiego przy ul. Kossak-Szczuckiej wyniosła 315 μg/m3 i przekroczyła wartość, gdy ogłaszany jest stan alarmowy (300 μg/m3). W przypadku poziomu 200-300 μg/m3 oraz powyżej 300 μg/m3 stężenia dobowego PM10 Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach odradza wszelkich aktywności na zewnątrz. Osoby wrażliwe powinny bezwzględnie unikać przebywania na wolnym powietrzu, pozostałe osoby powinny ograniczyć aktywność do niezbędnego minimum. 

Władze lokalne i regionalne powinny podjąć specjalne doraźne działania na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza. Jako przykład podaje się wzmożone kontrole indywidualnych kotłów i pieców, w tym nakładanie kar za naruszanie przepisów zakazujących spalania odpadów. Zaleca sie także rezygnację z palenia w kominkach, jeżeli nie stanowią one jedynego źródła ogrzewania. Natomiast Polski Alarm Smogowy uważa, że konieczne jest wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej, ograniczenie ruchu samochodowego w centrum miast czy nadzwyczajna kontrola zakładów przemysłowych.

W związku z fatalną jakością powietrza osoby cierpiące z powodu chorób serca mogą odczuwać pogorszenie samopoczucia, a osoby cierpiące z powodu przewlekłych chorób układu oddechowego - przejściowe nasilenie dolegliwości, w tym kaszel, dyskomfort w klatce piersiowej, świszczący, spłycony oddech. Podobne objawy mogą wystąpić również u osób zdrowych. Służby ochrony środowiska zalecają, by w przypadku nasilenia objawów chorobowych kontaktować się z lekarzem.

Według wskazań WIOŚ, dziś w Bielsku-Białej jakość powietrza ze względu na poziom pyłu zawieszonego będzie bardzo zła, a jutro zła.

bak

Foto: Tomasz Wawak