Przybywa pacjentów w Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej. W szpitalu zajmującym się leczeniem schorzeń dróg oddechowych praktycznie nie ma wolnych miejsc. Dyrektor placówki uważa, że problem jest następstwem smogu.

Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej jest ośrodkiem specjalizującym się w rozpoznawaniu i leczeniu chorób płuc. W rozmowie z naszym portalem dyrektor Urszula Kuc przyznała, że od dwóch miesięcy do szpitala zgłasza się więcej chorych. - Na oddziałach praktycznie nie ma wolnych miejsc - informuje szefowa szpitala w Bystrej, która nie ma wątpliwości, że wzrost liczby pacjentów jest związany z wysokim stężeniem zanieczyszczeń powietrza.

Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bielsku-Białej, tylko w styczniu w naszym mieście normy jakości powietrza były przekroczone przez 23 dni (w tym nieprzerwanie od 16 do 31 stycznia). W najbliższych dniach pomocna w walce ze smogiem będzie pogoda. Zdaniem synoptyków, na Podbeskidziu ma być cieplej, wzrośnie prędkość wiatru.

bak

Foto: szpital w Bystrej