Na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz dziesięcioletni zakaz posiadania zwierząt skazany został Robert J., hodowca owiec ze Szczyrku. To w jego gospodarstwie pod koniec 2015 roku członkowie SOS Animals z Częstochowy znaleźli kilkadziesiąt martwych owiec.

Zdaniem prokuratury, Robert J. w nieustalonym czasie, ale co najmniej od 1 do 10 grudnia 2015 roku dopuścił się rażącego zaniedbywania stada owiec. - Nieregularnie podawał im paszę, prowadząc tym samym do zagłodzenia zwierząt, nie zapewniał im stałego i swobodnego dostępu do wody, zaniechał regularnej profilaktyki odrobaczania i zwalczania pasożytów zewnętrznych - brzmiał akt oskarżenia. Konsekwencją zaniedbań była śmierć 53 owiec.

W trakcie procesu mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i zadeklarował, że dobrowolnie podda się karze, jeśli nie trafi do więzienia. Wczoraj przed bielskim Sądem Rejonowym zapadł wyrok w tej sprawie. Hodowca został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Ponadto przez dziesięć lat nie będzie mógł posiadać zwierząt.

bak