Pijany snowboardzista utknął w zaspie
Wczoraj po południu nietrzeźwy snowboardzista zjechał z trasy i utknął w śnieżnej zaspie. Na pomoc ruszyli policjanci pełniący służbę na stoku. Mężczyzna zamiast podziękować za uratowanie mu życia, zaatakował interweniujących funkcjonariuszy.
Do zdarzenia doszło tuż przed godz. 15.00 na stoku narciarskim w Szczyrku. Policjanci otrzymali zgłoszenie o snowboardziście, który zjechał z trasy, wpadł w przepaść i zniknął w głębokim śniegu. Mundurowi wraz z ratownikami GOPR poszukiwali mężczyzny. Po około 30 minutach poszukiwań odnaleźli go w głębokiej śnieżnej zaspie w odległości około 100 metrów od trasy narciarskiej w rejonie Jaworzyny.
Mężczyzna nie miał na ciele widocznych obrażeń. Po udzieleniu snowboardziście pierwszej pomocy przedmedycznej mundurowi pomogli mu wydostać się na trasę. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. W miarę upływu czasu stawał się jednak coraz bardziej agresywny. W pewnym momencie zaatakował interweniujących policjantów, lecz szybko go obezwładniono i zakuto w kajdanki. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Za atak na policjantów grozi mu kara do trzech lat więzienia.
bb
Foto: Policja

Klauzula informacyjna ›