W zimie niektórym pracownikom wykonującym czynności zawodowe przy wzmożonym wysiłku fizycznym przysługują posiłki regeneracyjne. Nie wszystkie firmy są jednak skore do przestrzegania przepisów prawa pracy w tym względzie i oferują zamienniki zamiast gorącego dania.

Przepisy w sprawie przysługujących pracownikom darmowych posiłków regeneracyjnych są jasno określone i mówią, że należą się osobom, których tzw. wydatek energetyczny - w okresie od 1 listopada do 31 marca - w ciągu zmiany przekracza 1500 kcal. W praktyce dotyczy to głównie pracowników wykonujących cięższe prace fizyczne. Pracodawca zobowiązany jest wówczas zapewnić załodze gorący posiłek i miejsce do jego spożycia.

Musi być syty

 - Posiłek nie może być dowolny - wyjaśnia inspektor z Państwowej Inspekcji Pracy w Katowicach. - Musi spełniać pewne wymogi. A te mówią zwłaszcza o kaloryczności. Danie musi zawierać przynajmniej 1000 kcal, 50-55 proc. zawartości tłuszczu, 30-35 proc. zawartości węglowodanów i 15 proc. białka. Mówiąc wprost, oferowany posiłek musi być syty.

 - Pracodawcy różnie sobie z tym radzą - mówi inspektor. Często wykupują pracownikom bony w pobliskich barach lub jadłodajniach, względnie zamawiają na teren zakładu catering. Zdarzają się jednak i tacy, którzy serwują pracownikom… tzw. zupki chińskie. - To oczywiście, delikatnie mówiąc, kuriozum - nie ukrywa nasz rozmówca. - Zupa instant nie spełnia warunków posiłku regeneracyjnego, nie mówiąc o jej walorach odżywczych.

Co więc mają zrobić pracownicy, których firma karmi wspomnianymi zupkami? - Zgłosić ten fakt do Inspekcji Pracy, wówczas nasi inspektorzy na miejscu sprawdzą stan rzeczywisty i podejmą odpowiednie kroki do zdyscyplinowania pracodawcy - tłumaczy katowicki pracownik PIP. - Zorganizowanie posiłków regeneracyjnych nie jest często sprawą łatwą dla pracodawcy, jednak po to istnieją przepisy, aby je przestrzegać.

Wszyscy gdzieś pracujemy

Te same przepisy odnośnie bezpieczeństwa i higieny pracy zobowiązują pracodawcę do zapewnienia gorącego posiłku podwładnym pracującym na zewnątrz pomieszczeń przy ujemnych temperaturach. W tym wypadku nie ma już mowy o skali wysiłku fizycznego. Takie osoby muszą też mieć zapewnioną możliwość ogrzania się w czasie pracy.

Z kolei osoby pracujące w pomieszczeniach zamkniętych, np. halach magazynowych, mogą odmówić wykonywania pracy, jeśli temperatura w nich jest niższa niż 14 st. C (dla biur granica ta wynosi 18 stopni). - Wszyscy gdzieś pracujemy, pamiętajmy więc o swoich prawach i nie bójmy się żądać ich respektowania - zachęcają w katowickim Inspektoracie Pracy.

ko