Rycerstwo śląskie pod Grunwaldem
Ślązacy pod Grunwaldem - to tytuł wystawy w Muzeum Górnośląskim, która ukaże w nowym świetle jedną z najważniejszych bitew w polskiej historii - bitwę pod Grunwaldem. Rekonstrukcja porusza kwestię udziału części rycerstwa śląskiego po stronie krzyżackiej.
Na czele Ślązaków walczących w bitwie stanął książę Konrad VII Biały, postawiony przed dramatycznym wyborem między rycerskimi ideałami a politycznymi rozgrywkami. U jego boku stawili się przedstawiciele znamienitych śląskich rodów - jedni kierowani lojalnością wobec suwerena, inni skuszeni wizją bogactwa i chwały. Szeregi Zakonu zasilili m.in. Kaspar von Niebelschütz, Hans/Hannus von Tader czy Dietrich von Kottulin.
Kontrowersyjna, według współczesnych kryteriów, postać Konrada, który najpierw walcząc przeciwko Polakom, w ostateczności stał się zwolennikiem króla Władysława Jagiełły, stała się pretekstem do prezentacji ówczesnej kultury materialnej, ze szczególnym uwzględnieniem uzbrojenia. Ekspozycja umożliwi szerokiemu gronu odbiorców lepsze zrozumienie realiów konfliktu z 1410 roku oraz obozowej codzienności wojującego rycerstwa.
Na wystawie Ślązacy pod Grunwaldem zaprezentowany zostanie interesujący zbiór około 80 zabytków z późnego średniowiecza (XIV–XV w.), w większości stanowiący kolekcję Muzeum Górnośląskiego. Zwiedzający zobaczą zabytkowe militaria, w tym miecze z Otmuchowa i Tychów, kolczugę z Jerzmanowic, unikatowe hełmy ze Smolenia i z Plemiąt czy nałokcicę z ogrodzienieckiego zamku. Na ekspozycji nie zabraknie przedmiotów codziennego użytku. Wzbogacą ją ponadto repliki i rekonstrukcje (m.in. uzbrojenie rycerzy i odtworzony z detalami namiot księcia), które posiadają ogromną wartość edukacyjną.
Wystawa Ślązacy pod Grunwaldem, którą od 2 lutego prezentować będzie Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, otworzy cykl ekspozycji archeologicznych pod wspólnym tytułem Rekonstrukcje przeszłości. Wystawa czynna będzie do końca maja br. (o walkach rycerstwa śląskiego po stronie króla polskiego pisaliśmy w artykule Rycerze z Beskidów).
bb
Galeria:
Komentarze 34
Ty dalej brniesz nie w tym kierunku :( Dla mnie również historia lewobrzeżnego Bielska-Białej to historia Śląska. Żadne 'wygumkowywanie' nie wchodzi w grę, również to które realizuje wobec Śląska Cieszyńskiego grupa zaczadzonych spadkobierców 'górnośląskości'.
Dla mnie historia moich potomków związana jest z Bielskiem i ze Śląskiem. Nas potomków tej ziemi z dziada pradziada pozostało niewielu, ale nie damy się wygumkować. Jak historia dowodzi nic nie trwa wiecznie.
100% racji. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że Mikuszowice Krakowskie wchodziły w skład dekanatu żywieckiego i państwa łodygowickiego czyli były częścią Żywiecczyzny. To jest nasza dziedzictwo, a dziedzictwo niemieckiego Bielska zostawmy potomkom bielskich Niemców.
No i wlaśnie na takie dictum czekałem. Dzięki.
Czy zadali sobie trud? Owszem. Zadali.I odrzuciili. Historia Wiesnera, Josephiego, Kożdonia nie jest ich bajką. Przyjęli za to Stojałowskiego i tradycje Domu Polskiego. I tyle w temacie :)
jestem świadomy historii nieistniejących już Bielska i Białej, różnych dziedzictw i historii tej ziemi. Z narracji, jak to napisałeś 'Bielska', jestem jednak po stronie narracji Londzina i Miechejdów oraz Stojałowskiego.
Co do 'wsi żywieckich', to bądź świadomy również tego, że nie musieli tutaj przyjeżdżać, bo Bielsko-Biała sama weszła do jednej z wsi żywieckich, którą były Mikuszowice Krakowskie, a prawobrzeżna część Bielska-Białej, czy jak wolisz Bielska, oraz powiatu bielskiego to Małopolska, więc niby do jakiego dziedzictwa ma się odwoływać ? bo na pewno nie do śląskiego.
My tutaj w Bielsku z dziada pradziada od XVIII wieku mamy inną.
Niestety takich jak my w Bielsku jest niewielu. Większość przyjechała ze wsi podżywieckich po 1945.
Oni reprezentują narrację z Białej nie zadając sobie trudu zrozumienia historii ziemi, którą osiedlili.
Juz ci BB pokazał co jest naszą tradycją. A zresztą, co nas obchodzi górnoslaska narracja historyczna. My tu w Białej jesteśmy Malopolanami i targi XII wiecznych książąt zainteresowsnych jedynie władzą i interesami dynastycznymi nie mogą być podstawą do wyrokowania o współczesnej tożsamości mieszkańców. Co więcej, Bogu dzięki oderwane od dzielnicy senioralnej wbrew prawu Krzywoustego tereny ks. oświęcimskiego i zatorskiego wróciły do Korony jeszcze w XV-XVI wieku.
to co jest przedmiotem wystawy na G.Śląsku to jak widzisz nie nasza historia i nie nasza strona. Nasza. mierząc to przynależnością części dzisiejszego Bielska-Białej do Księstwa Cieszyńskiego, leżała po stronie Królestwa Polskiego. Konrad Biały i inni wybrali drogę zdrady i hańby.
Co do map i księstwa Cieszyńskiego to nie wiem z kim chcesz polemizować, bo na pewno nie ze mną. Co do "narodu" śląskiego, to stoję na stanowisku, że podnoszenie takiej tezy w świetle faktów i historii jest co najmniej śmieszne. Długosz natomiast napisał prawdę, z perspektywy naszej, polskiej racji stanu. Co do książąt śląskich, to wśród polskich, piastowskich nie było bardziej skłóconych, w tym walczących pomiędzy sobą księstw. Doprowadziło to do faktycznej, fizycznej eliminacji Piastów śląskich a także "wojen śląskich" które doprowadziły do podziału Śląska.
Myślę, że Długosz mówiąc te słowa nienawiści miał również na myśli Bielsko i księstwo cieszyńskie. Habsburgowie i korona czeska nie sprzyjały Polsce. Z pewnością i po austrjackiej stronie slaska i po prruskiej były osoby wspierające polskość, co nie zmienia całości obrazu.
to powinien być tytuł wystawy w Muzeum Górnośląskim
„Chorągiew Konrada Białego, księcia oleśnickiego ze Śląska, którą osobiście prowadził sam książę Konrad z ludzi własnych; pod nią służyli rycerze jego właśni z księstwa wrocławskiego i Śląska. I sam książę Konrad został pojmany i pozbawiony zarówno chorągwi, jak całej swej fortuny, ale wypuszczony został na wolność z łaskawości Władysława króla polskiego. Trzeba zaś wiedzieć, że ze wszystkich książąt śląskich czy też polskich nikt prócz tego Konrada oleśnickiego i Kazimierza, księcia słupskiego, czyli szczecińskiego nie przeszedł na stronę mistrza i Zakonu krzyżackiego z wieczną ich hańbą i wstydem, iż własną mowę i własną ojczyznę, wspierając wrogów chcieli rozszarpać i zniszczyć. Obu jednak oraz ich pojmanym rycerzom król Władysław przebaczył”.
Bibliografia:
M. Czapliński, E. Kaszuba, G. Wąs, R.Żerelik, Historia Śląska , Wrocław 2002,
K. Jasiński, Rodowód Piastów śląskich, Kraków 2007,
E. Potkowski, Grunwald 1410, Kraków 1994,
A. Nadolski, Grunwald 1410, Warszawa 2003.
Co do Długosza, to był dla Ciebie test, który olałeś jak każdy zapatrzony w siebie 'ślązakowiec'. Długosz niczego o narodzie wobec Ślązaków nie napisał, a prawdziwy tekst brzmi następująco:
„Nie ma bowiem ludu ani kraju, który by był tak skłonny do nienawiści wobec Polaków jak Ślązacy, którzy boleją, iż Królestwo Polskie cieszy się powodzeniem i jako odszczepieńcy gorzej niż obcy patrzą niechętnie na pomyślny rozwój własnego narodu i języka.”
Ciekawy wątek z narodem Śląskim. Też uwazam, że to naród i to wielki !
Książęta cieszyński i oświęcimski byli po stronie króla Polski, książęta śląscy przywołani w artykule i w wystawie, po stronie 'krzyżaków'.
Jak to podsumował Długosz "Żaden naród sąsiadujący z królestwem Polskim nie jest bardziej zawistny i wrogi Polakom od Ślązaków"
Koronie polskiej sprzyjali książęta litewscy w tym książę Witold.
internet to nie miejsce do wywnętrzeń genealogicznych. Moje nazwisko i groby przodków mówią same za siebie.


Klauzula informacyjna ›