Rekord WOŚP w Bielsku-Białej!
Od wczorajszego wieczora trwało liczenie środków zebranych podczas niedzielnej zbiórki w Bielsku-Białej. Wynik przeszedł oczekiwania. Jak poinformowano nas dziś w bielskim sztabie WOŚP, zebrano 350 tys. zł!
Przez całą noc trwało liczenie pieniędzy uzbieranych w skarbonkach przez 350 wolontariuszy, którzy kwestowali wczoraj w Bielsku-Białej na rzecz WOŚP. Dopiero w godzinach popołudniowych udało się podsumować niedzielny finał i ogłosić kwotę zebranych środków. To 350 tys. zł! - poinformował bielski sztab WOŚP, który tradycyjnie działał w miejskiej Grupie Ratownictwa PCK. W trakcie kwesty udało się zebrać również ponad 21 litrów krwi. Krew oddało 48 osób, czyli jedna więcej niż rok temu.
Łącznie ok. 16 tys. zł na rzecz WOŚP uzbierał wczoraj Krzysztof Łukaszewski, którego można było spotkać kwestującego na placu Chrobrego, gdzie do puszki zebrał 7,4 tys. zł. Ponad 8,5 tys. zł pochodzi z licytacji przedmiotów w w Piwnicy Zamkowej. - Najwyższe kwoty wylicytowano za lot śmigłowcem, szkolenie na patent żeglarza jachtowego oraz weekendowe wypożyczenie samochodu toyota c-hr z pełnym bakiem paliwa - powiedział nam bielszczanin. Podczas poprzedniego finału, w 2016 w Bielsku-Białej zebrano 288 tys. zł, co było dotychczasowym rekordem tej kwesty.
bak
Akcja zbiórki krwi kontynuowana będzie we wtorek. W godz. 10.00-16.00 ambulans Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa z Katowic czekać będzie na chętnych na placu Wojska Polskiego.
Komentarze 33
Nie masz racji kolego sympatyczny. Ten sprzęt po prostu nie zostałby kupiony. Jak znakomita większość wcześniejszego. Co nie zmienia faktu że rzeczywiście, kompromitacją jest cywilizowanego i nie tak biednego podobno kraju jakim jest Polska, że trzeba robić zbiórki na sprzęt szpitalny. Przypomina mi to przedwojenne zbiórki kasy na zakup karabinu maszynowego czy działka, podczas gdy Niemcy produkowali je seryjnie.
Żeby rząd komuś dał, musi innemu zabrać, albo zadłużyć kraj.
Tak jak za kolorowe paciorki Indianie sprzedawali ziemię, tak za 500+ ludzie sprzedali swoją wolność i przyszłość. Za parę lat będzie płacz i szukanie winnego, którym jak zwykle będzie Balcerowicz :)
A dzisiaj aż miło patrzeć ile osób nadal z dumą nosi te najpiękniejsze kotyliony na swoich kurtkacj i płaszczach.
@Marko to nie są pieniądze rządu, bo rząd nie ma swoich pieniędzy tylko obywateli. W dodatku pomniejszone o armię urzędników na obsługę tego systemu, który kosztuje. Efekty drożyzny i coraz większego zadłużenia już widać.

Klauzula informacyjna ›