Smog znów dusi bielszczan. Wczoraj pomiary 1-godzinne pyłów zawieszonych wielokrotnie przekraczały dopuszczalne normy. Z powodu smogu darmową komunikację miejską mają dziś mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Kielc. W Bielsku-Białej trzeba płacić za bilet. 

Na terenie Bielska-Białej bardzo wysokie stężenie zanieczyszczenie powietrza utrzymuje się praktycznie od piątku. Normy przekroczone były również w sobotę i niedzielę. Najgorzej było wczoraj, gdy 1-godzinne pomiary pyłu zawieszonego PM10 na stacji tła miejskiego przy ul. Kossak-Szczuckiej wskazywały nawet 393 μg/m3 (stan alarmowy to 250 μg/m3)! Według prognoz, taki stan rzeczy na Podbeskidziu może utrzymać się do środy. Tego dnia spodziewany jest napływ cieplejszego powietrza i wiatru.

Z powodu problemów z zanieczyszczeniem powietrza darmową komunikację miejską mają dziś mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Kielc. Na bezpłatne przejazdy w dniach, gdy smog jest najbardziej dokuczliwy nie mogą liczyć bielszczanie. W Bielsku-Białej takie rozwiązanie nie było dotychczas analizowane (zob. nasz artykuł Darmowa komunikacja przez smog?).

bak

Komunikat Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach. W dniach 9 i 10 stycznia 2017 jakość powietrza na większości obszaru województwa śląskiego ze względu na poziom pyłu zawieszonego będzie bardzo zła. W aglomeracji górnośląskiej i rybnicko-jastrzębskiej, w środkowej części województwa, Kotlinie Żywieckiej oraz w Częstochowie i Bielsku-Białej mogą wystąpić przekroczenia poziomu alarmowego stężenia pyłu zawieszonego PM10 (300 μg/m3). W północnej części województwa jakość powietrza będzie zła.