Teatr bije własne rekordy
Coraz więcej widzów chce oglądać bielskich aktorów. W 2016 roku Teatrowi Polskiemu w Bielsku-Białej udało się pobić własne rekordy, które scena ustanowiła rok wcześniej. Było siedem premier. Łącznie zagrano 310 spektakli, które zobaczyło 78 tys. osób.
Kolejny raz bielski teatr dramatyczny pobił rekordy ustanowione w poprzednim roku - zagrano łącznie 310 spektakli, w tym aż 293 w siedzibie, a 17 podczas wyjazdów. Rok wcześniej zaprezentowano 220 przedstawień w teatrze i 11 w trasie. Teatr Polski zrealizował siedem premier - dwie na Małej i pięć na Dużej Scenie. Są to: „Boeing, Boeing”, „Spacerem po Broadway'u”, „Makbet”, „Podejrzany, podejrzana - tajemnice teatru”, „Humanka”, „Człowiek z La Manczy” oraz „Wujaszek Wania”.
W minionym roku spektakle Teatru Polskiego zobaczyło łącznie 78 tys. widzów (74 tys. w siedzibie, a 4 tysiące poza). Jest to o 12 tys. osób więcej niż rok wcześniej. W 2015 roku zaprezentowano spektakle dla ponad 66 tys. widzów (63 tys. w siedzibie i 3 tysiące poza).
bb
Foto: K.Grabowski
Komentarze 11
ja mogę oglądać sztuki o Arabach, Rosjanach, Ślązakach czy volksdeutschach czy nawet polskich pogromach Żydów. Nie mam z tym problemu. Problem miałem z Talarczykiem, bo nie tyle zrobił dobrą sztukę przed swoim odejściem, ale wydaje mi się, że zrobił ją po to, żeby po marnych poprzednich sztukach, w glorii śląskich środowisk, załatwić sobie lepszą posadę.
Co do samej sztuki 'Miłość w KH', to artystycznie, moim skromnym zdaniem, był to knot na poziomie teatrzyku gminnego.
Wybór Mazurkiewicza na dyrektora Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, to strzał w 10.
Można normalnie ? Można

Klauzula informacyjna ›