Na Dębowcu zatrzymali się w czasie?
Turysta z rowerem nie wjedzie koleją kanapową na Dębowiec? Z takim problemem spotkał się znany prezenter telewizyjny. Ireneusz Bieleninik zamieścił w mediach społecznościowych film, w którym krytykuje operatora kolejki. - Oni zatrzymali się w czasie - mówi.
- Bielsko-Biała, Dębowiec. Miejsce absolutnie nieprzyjazne rowerzystom - słyszymy w materiale wideo zamieszonym w mediach społecznościowych. Ireneusz Bieleninik postanowił wybrać się na wycieczkę w góry na specjalnie przygotowanym rowerze. Problemy zaczęły się już w kasie u podnóża Dębowca. - Pani w kasie odmówiła mi sprzedaży biletu na kolejkę, zasłaniając się punktem regulaminu. Pojawił się kierownik, który powiedział, że wjadę z rowerem, ale gdy podpiszę oświadczenie, że robię to na własną odpowiedzialność - relacjonuje dziennikarz. Film wyświetlono 15 tys. razy.
Zdaniem Bielenijnika, osoby zarządzające kolejką na Dębowcu, to ludzie, którzy zatrzymali się w czasie. - Kolejka jest nowa, a mimo to nie została przystosowana do transportu rowerów. Nie przyjeżdżajcie tu rowerzyści - mówi do kamery wyraźnie zirytowany prezenter, który już dwa lata temu krytykował spółkę ZIAD za brak biletu całodniowego w kolejce na Szyndzielnię.
bak
Komentarze 40
Z innej beczki - słyszeliście o nowych kontenerach dla kierowców w BB - 200 000 zl sztuka :)
Tak się robi kasę ludziki.

Klauzula informacyjna ›