Krakowska i Żywiecka bez dofinansowania
Warta ponad 150 mln zł przebudowa ul. Krakowskiej i Żywieckiej w Bielsku-Białej zawisła na włosku. Wszystko przez brak dofinansowania unijnego dla projektu przygotowanego przez bielski Ratusz. Inwestycja została oceniona nisko i znalazła się tylko na liście rezerwowej. Czy prezydentowi miasta uda się dotrzymać kluczowej obietnicy wyborczej?
Rozbudowa ul. Krakowskiej i Żywieckiej w Bielsku-Białej była jednym z trzech kluczowych haseł kampanii wyborczej Jacka Krywulta w ostatnich wyborach samorządowych. Plany zakładały, że inwestycja potrwa trzy lata. Zasadnicze prace miały rozpocząć się w tym roku. Według kosztorysów, modernizacja dwóch głównych arterii stolicy Podbeskidzia powinna kosztować 151,3 mln.
Plany były ambitne
Znakomita większość środków finansowych na realizację inwestycji miała pochodzić z Unii Europejskiej. Dlatego miasto złożyło projekt w naborze o dofinansowanie w konkursie ogłoszonym przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych w Warszawie. Według planów, ponad 126 mln zł miało pochodzić z programu „Zwiększenie dostępności transportowej ośrodków miejskich leżących poza siecią drogową TEN-T i odciążenie miast od nadmiernego ruchu drogowego 2014-2020”.
Realizację inwestycji podzielono na cztery etapy. W pierwszym zaplanowano remont ul. Krakowskiej na odcinku od ul. Lwowskiej do granic administracyjnych Bielska-Białej (z wyłączeniem węzła drogi ekspresowej S69). Drugi etap obejmował rozbudowę ul. Żywieckiej, która miała zostać podzielona na trzy odcinki: od ul. Stojałowskiego do Poniatowskiego, od ul. Poniatowskiego do Górskiej oraz od ul. Narciarskiej do granic administracyjnych miasta.
Zgodnie z uchwałą budżetową Bielska-Białej na rok 2017, przyjętą na grudniowej sesji Rady Miejskiej, w tym roku na rozbudowę Krakowskiej i Żywieckiej przeznaczono 43,1 mln zł, w tym środki z budżetu gminy w kwocie 6,7 mln zł. - Jeśli projekt otrzyma dofinansowanie, to jego realizacja rozpocznie się w pierwszym kwartale przyszłego roku - zapowiadano kilka miesięcy temu w bielskim Ratuszu.
Na czele listy rezerwowej
Po długim oczekiwaniu i przesunięciu terminu ogłoszenia wyników konkursu wczoraj na stronach CUPT ogłoszona została lista projektów wybranych do dofinansowania w ramach projektu unijnego. Wśród szesnastu inwestycji, którym przyznano pieniądze, nie ma bielskiego wniosku. Projekt rozbudowy ul. Krakowskiej i Żywieckiej w Bielsku-Białej znalazł się na pierwszym miejscu… listy rezerwowej.
Na tym jednak nie koniec złych wiadomości. Środki europejskie zaoszczędzone przez beneficjentów w ramach procedury przetargowej w pierwszej kolejności nie będą przekazywane na realizację zadań znajdujących się na liście rezerwowej. Pieniądze trafią na projekty, które ze względu na ograniczenia finansowe nie otrzymały dofinansowania w pełnej możliwej kwocie (85 proc.). Takich inwestycji (z dofinansowaniem na poziomie 27 proc.) są cztery i do ich pełnego wsparcie brakuje łącznie ok. 155 mln zł.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 44
Po drugie ważny jest lobbing. Prezydent Zamościa po informacji że Zamość dostanie blisko 82 miliony złotych dofinansowania z UE na DK 74 dziękował pracownikom urzedu ale takze parlamentarzystom za wsparcie projektu w ministerstwie rozwoju i u premier.
A u nas z Bielska-Białej mamy silna reprezentację z PiS, PO Nowoczesnej i Kukiz15 co zrobili dla miasta gdzie lobbing w sprawie Krakowskiej/Zywieckiej w sprawie modernizacji linii 190 czy dofinansowania dla linii kolejowych 117 i 139? Zapamietamy pracę dla regionu przy okazji wyborów do samorządu i do parlamentu, oj zapamiętamy!
Swinoujście aby wybudować tunel pod Świnną muszą jednym rzutem brać 200 milionów złotych kredytu na wkład własny aby zrealizować inwestycje wartą ponad 900 milionów złotych. Mogą jedynie liczyć że cena przetargu będzie niższa o 20-30% Mimo, że Świnoujście ma 3-4 krotnie niższy budzet od Bielska-Białej realizują inwestycje która zakończy przeprawy promowe i sama inwestycja na pomorzu jest wiecej warta niż wszystkie inwestycje unijne o jakie występuje nasze miasto w programach na lata 2014-20.
Tak więc logiczne jest zabrać z UE 85% kasy niż wydawać potem całość swoich pieniędzy. Poza tym po przetargu wycena przez firmy będzie niższa niż kosztorys. Ma to związek z dużą rywalizacją na rynku budowlanym a także z powodu niższych cen ropy i innych materiałów budowlanych.
To muszę Cie zmartwić, realne zadłużenie może i jest nawet większe od tego oficjalnego. A długi trzeba spłacać. Jeśli tego nie zaczniemy robić to za jakiś czas okaże się, że będziemy tyrać u Niemca lub Ruska i historia zatoczy koło. O przepraszam może to być jeszcze Chińczyk.
Po pierwsze nie opieraj swojej wiedzy o tzw. wieloletnią prognozę finansową bo to tylko zabieg urzędniczy, który nic nie wnosi poza kolejnymi tabelkami i cyferkami. To tylko statystyki dla ministerstwa finansów czy jak kto woli Regionalnych Izb Obrachunkowych.

Klauzula informacyjna ›