Kilkaset osób wyruszyło w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia z Berlina do Aleppo. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę świata na wojnę domową w Syrii. Do przejścia mają ponad 3,5 tys. km. Wśród uczestników pokojowego marszu jest bielszczanin Szymon Kułakowski.

Celem inicjatywy, na czele której stoi Polka mieszkająca w Berlinie, jest wyrażenie solidarności z pogrążoną w wojnie domowej Syrią. Organizatorzy zakładają, że trasę o długości ponad 3,5 tys. km biegnącą przez Niemcy, Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Macedonię, Grecję i Turcję uda się pokonać w ciągu ok. czterech miesięcy. W połowie stycznia marsz powinien dotrzeć do Pragi, a pod koniec miesiąca będzie w Wiedniu. Znakiem rozpoznawczym marszu są białe flagi, które niosą jego uczestnicy.

Wśród kilkuset osób, które dwa dni temu wyruszyły z Berlina jest bielszczanin Szymon Kułakowski. Wczoraj uczestnicy przeszli ok. 23 kilometry. - Nocleg mamy w szkole w sali gimnastycznej. Jedna z mieszkanek przyniosła nam pyszną zupę dyniową, odwiedzili nas mieszkający tu uchodźcy z ciasteczkami oraz przedstawiciele władz miasta - przeczytać można na profilu Bielszczanie dla Aleppo.

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach grupa bielszczan wystąpiła z apelem do bielskich radnych, by w umożliwić osiedlenie się w naszym mieście rodzinie uciekinierów z Aleppo. Petycję w tej sprawie można podpisać w internecie (więcej znajdziesz TUTAJ).