Od kilku dni chmura szarego pyłu wisi nad Bielskiem-Białą. Wczoraj dopuszczalne stężenie zanieczyszczeń w powietrzu przekroczone było chwilami nawet pięciokrotnie. Dziś jest nieznacznie lepiej. Miasto już w marcu wykorzystało roczny limit dni z zanieczyszczeniami powietrza.

Wczoraj 1-godzinne pomiary pyłu zawieszonego PM 10 oscylowały wokół poziomu 250 μg/m3 (oznacza to pięciokrotne przekroczenie dopuszczalnych norm jakości powietrza), a średnia dobowa wyniosła połowę tej wartości. Dziś w mieście jest tylko nieznacznie lepiej. Pomiary na stacji tła miejskiego zlokalizowanej przy ul. Kossak-Szczuckiej wykazują przez całą dobę wartości przekraczające dopuszczalne stężenia zanieczyszczeń w powietrzu.

Najgorzej było o poranku, gdy 1-godzinne pomiary wskazywały ok. 125 μg/m3. Jeśli tendencja utrzyma się w trakcie dnia, środa będzie siódmym z kolei dniem z przekroczeniami norm jakości powietrza. Przypomnijmy, że w Bielsku-Białej już wiosną wykorzystano roczny limit dni z zanieczyszczeniami powietrza. Jak wynika z przepisów, takich dni w ciągu roku może być 35.

bak

Zdjęcie wykonano dziś w południe na stoku Dębowca