Prezent, który ratuje życie - foto
Wczoraj po południu strażacy zostali wezwani do pomiaru tlenku węgla w mieszkaniu przy ulicy Jesionowej w Bielsku-Białej. Z informacji uzyskanej od lokatorki wynikało, że jej pies utracił przytomność w czasie, gdy zmywała naczynia i działał piecyk gazowy.
Z kolei we wtorek pogotowie ratunkowe zabrało do szpitala trzy osoby z objawami zatrucia tlenkiem węgla, w tym trzymiesięczne dziecko. Do zdarzenia doszło ok. godz. 20.00 w bloku przy ul. Bystrzańskiej. Strażacy dokonali sprawdzenia wszystkich mieszkań w pionie. W kilku stwierdzono wysokie stężenie tlenku węgla. Ratownicy zalecili przegląd przewodów kominowych i wentylacyjnych oraz piecyków gazowych przez osoby uprawnione.
Straż przypomina, że najbardziej skutecznym sposobem obrony przed tlenkiem węgla - oprócz dbałości o stan urządzeń grzewczych i instalacji - jest stosowanie czujki czadu. Czujka może uratować nam życie. Jeśli dodatkowo zastosujemy w domu czujkę dymu, która kosztuje ok. 20 zł, to urządzenia te obudzą nas w chwili zagrożenia.
- Apelujemy do mieszkańców naszego powiatu - sprawcie swoim bliskim w prezencie pod choinkę urządzenie, które może uratować im życie, tj. czujkę czadu, jeśli jest w domu czynny piecyk gazowy, piec kaflowy, kocioł grzewczy na paliwo stałe, ciekłe lub gazowe. Sygnał dźwiękowy emitowany przez wzbudzone urządzenie na pewno ostrzeże nas przed niebezpieczeństwem, nawet obudzi śpiących - podkreśla st. kpt. Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej.
bb

Klauzula informacyjna ›