Działają metodą na litość
Rano do mieszkanki bielskiego Lipnika zadzwonił mężczyzna, który twierdził, że potrącił kobietę i pilnie potrzebuje pieniędzy na wpłacenie kaucji. Głos w słuchawce twierdził, że jest jej synem. Kobieta uwierzyła, co kosztowało ją 40 tys. zł.
W miniony wtorek około godz. 9.30 z 69-letnią bielszczanką skontaktował się telefonicznie nieznajomy mężczyzna, który podawał się za jej syna. Oszust twierdził, że spowodował wypadek - potrącił kobietę i pilnie potrzebuje pieniędzy na wpłacenie kaucji, aby nie trafić do więzienia. Kobieta uwierzyła, że rozmawia z synem, który od pewnego czasu przebywa za granicą. Tym bardziej, że w rozmowę włączył się fałszywy policjant, który utwierdzał bielszczankę w przekonaniu, że jej syn faktycznie doprowadził do wypadku. Po pieniądze przyszedł „kurier”, który był wspólnikiem oszustów. Odebrał od kobiety gotówkę i zniknął, a wraz z nim oszczędności bielszczanki.
Policja informuje, że jedną z metod, którą stosują oszuści jest tzw. metoda na litość. Niejednokrotnie do mieszkania, najczęściej starszej osoby, puka nieznajomy, prosząc o coś do jedzenia albo picia lub informując o śmierci bliskich osób czy opłaceniu drogiej operacji. Wszystkie opowiadane przez oszustów historie to najczęściej twór ich wyobraźni. Ofiary w dobrej wierze przekazują pieniądze, przygotowują posiłek czy coś do picia, gdy w tym czasie sprawcy okradają ich mieszkania.
Oszuści stają się coraz bardziej wyrafinowani i coraz częściej starają się uprawdopodobnić opisywane okoliczności udziałem kogoś zaufanego, np. policjanta czy prokuratora. Przestępcy kontaktują się wówczas z potencjalną ofiarą i przedstawiają wymyśloną historię. Chwilę później oszuści ponownie dzwonią, a jeden z nich podaje się za policjanta ścigającego szajkę przestępców i prosi o przekazanie pieniędzy, aby sprawców zatrzymać na gorącym uczynku. Informuje również, że po „akcji” pieniądze wrócą do właściciela.
Każdy, kto zetknie się z takim sposobem działania przestępców powinien natychmiast zadzwonić na numer alarmowy 997 lub 112. Policja apeluje do dzieci i młodzieży o przekazanie naszych rad starszym rodzicom, babciom i dziadkom, którzy często pozostają sami w domu, a przez to narażeni są na działanie oszustów i domokrążców. W kontakcie z takimi osobami powinniśmy zapamiętać jak najwięcej szczegółów dotyczących wyglądu, zachowania i pojazdów, jakimi poruszają się oszuści.
bb
Komentarze 5
Tyle się trąbi o tym!
M A S A K R A!!
pozdrawiam

Klauzula informacyjna ›