W południe rozpoczęła się demonstracja w ramach Strajku Obywatelskiego w Bielsku-Białej. Zebrani na placu obok pomnika Reksia przy ul. 11 Listopada wznoszą hasła demokratyczne, solidaryzując się z protestującymi w Warszawie.

O udział w wiecu organizatorzy bielskiego protestu zaapelowali wczoraj za pośrednictwem mediów społecznościowych. - Protestujemy przeciwko łamaniu Konstytucji, haniebnemu uchwaleniu ustawy budżetowej, wyrzuceniu dziennikarzy z Sejmu. W tej chwili w Polsce nie ma już demokracji, ponieważ parlament nie jest parlamentem demokratycznym, a jedynie „maszynką” do „przyklepywania” ustaw. Nie mamy Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby te ustawy zakwestionować, dlatego będziemy protestowali do skutku, aż to się zmieni - powiedział nam dziś na placu Piotr Sikorski, koordynator KOD Bielsko-Biała.

 - Nie możemy się biernie przyglądać, gdy łamane są  reguły demokracji. Dlatego protestujemy w obronie wolnych mediów i praw opozycji w parlamencie - mówi Jarosław Klimaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej.

Jak tłumaczy Sikorski, protest zorganizowały bielskie ugrupowania, partie polityczne, stowarzyszenia i zwykli obywatele, którym nie podobają się działania władzy. - To, co się obecnie dzieje to jest niszczenie gospodarki i wolności takiej, jaką znam. Dąży się do tego, że będziemy zaściankiem Europy. Najgorsze zmiany są w edukacji. Stawia się na „wychowanie” społeczeństwa pisowskiego - twierdzi pan Czesław, właściciel jednej z bielskich firm.

Tekst i foto: Mirosław Jamro