Dwaj złodzieje weszli do domu samotnie mieszkającej bielszczanki pod pretekstem sprzedaży damskich torebek. Wykorzystali nieuwagę lokatorki i ją okradli. Jeden z sąsiadów błyskawicznie zareagował i usiłował zatrzymać rabusiów. Niestety, nieskutecznie.

Sprawcy działali bez skrupułów. Jako cel obrali sobie starszą, samotną kobietę. W minioną środę zapukali do drzwi mieszkania w centrum Bielska-Białej. Kiedy w progu stanęła właścicielka, zaoferowali do sprzedaży damskie torebki. Seniorka zaprosiła ich do środka. Gdy oglądała towar, złodzieje wykorzystali jej nieuwagę i skradli z mieszkania oszczędności w kwocie blisko 6 tys. zł oraz biżuterię.

Bielszczanka zorientowała się, że ma do czynienia ze złodziejami i wszczęła alarm. Jeden z sąsiadów błyskawicznie zareagował i usiłował zatrzymać rabusiów. Nie udało mu się, ale zadzwonił na numer alarmowy policji. Informacje te przyczyniły się do zatrzymania obu domokrążców. Policyjni wywiadowcy zatrzymali ich chwilę później na pobliskiej ul. Kołłątaja. Okazali się nimi dwaj mieszkańcy Bielska-Białej w wieku 58 i 37 lat. W czasie przeszukania młodszego z nich policjanci odnaleźli skradzioną gotówkę i biżuterię. Całość skradzionego łupu zwrócono już 85-letniej bielszczance.

Zatrzymani mężczyźni zostali przewiezieni do policyjnego aresztu. Młodszy był już karany za podobne przestępstwa. Prokurator zastosował wobec nich policyjne dozory. Za kradzież grozi im kara do pięciu lat więzienia.

bb

Foto: Policja