Ćwierć wieku i na złom
To największa dostawa autobusów w historii bielskiego zakładu. Jak przyznaje dyrektor MZK, solarisami czwartej, najnowszej generacji dysponują jak dotąd tylko nieliczni przewoźnicy w województwie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to nowe autobusy pojawią się na trasach jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
Aby zabezpieczyć prawidłowe funkcjonowanie transportu publicznego w Bielsku-Białej, potrzeba około 130 autobusów. W ostatnim czasie w wyniku pozbywania się przestarzałych pojazdów liczba autobusów będących w dyspozycji Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego nieznacznie zmalała. Przewoźnik szykował w to miejsce pierwszą partię solarisów zakupionych jesienią za ok. 60 mln zł.
Wymiana taboru do września
Pierwsza część nowych autobusów przyjechała do Bielska-Białej na przełomie listopada i grudnia. Kolejne, po kilka sztuk, sukcesywnie zjeżdżać będą z podpoznańskiej fabryki Solarisa do końca tego roku (dwa pojazdy siedmiometrowe dostarczy spółka ABP Bus&Coach ze Słupska). - Łącznie będzie to pięć autobusów 18-metrowych oraz dwadzieścia trzy 12-metrowych. Do połowy przyszłego roku dotrze dziesięć kolejnych, a w trzecim kwartale 2017 ostatnia partia dwunastu autobusów - poinformował portal dyrektor MZK Krzysztof Knapik.
Obecnie w bazie przy ul. Długiej stoi 20 nowych pojazdów. - Sukcesywnie robimy przeglądy, ubezpieczamy i rejestrujemy. Każdy podzespół musi zostać odebrany przez autoryzowany serwis, a przed wyjazdem na trasę na karoserii autobusu zostają umieszczone naklejki przewoźnika. Odpowiednie szkolenia z obsługi autobusu muszą przejść również kierowcy. Proces przygotowania nowego autobusu do wyjazdu na miasto trwa nawet kilkanaście dni - słyszymy.
Nowo zakupione pojazdy spełniają najwyższe normy emisji spalin, posiadają monitoring wewnętrzny i zewnętrzy. - Rejestrują obraz z przodu, z tyłu oraz w środku pojazdu. Dzięki temu będziemy mogli sprawniej rozpatrywać skargi wpływające od pasażerów. Co istotne, kierowca nie będzie już musiał obserwować w lusterku pasażerów wsiadających do pojazdu. Teraz wystarczy, że spojrzy na monitor. To bardzo istotne udogodnienie w długich, przegubowych autobusach - zachwala dyrektor MZK.
Klimatyzacja dla pasażerów
Wśród innych wygód, jakie oferują nowe autobusy jest klimatyzacja. Krzysztof Knapik zapewnia, że zostanie włączona zawsze, gdy na zewnątrz będzie upalnie. - Wykluczam sytuację, aby zakład robił oszczędności kosztem pasażerów - zapewnia. Kiedy bielszczanie korzystający z transportu publicznego pojadą nowymi solarisami? - W przyszłym tygodniu. Będzie to prezent świąteczny dla naszych pasażerów - uśmiecha się nasz rozmówca.
Nowe pojazdy zastąpią wysłużone ikarusy. Najstarsze z nich służyły blisko ćwierć wieku i przejechały ponad milion kilometrów. Co się z nimi teraz stanie? - Będą sukcesywnie złomowane. Tego wymaga od nas umowa na dofinansowanie podpisana z Urzędem Marszałkowskim w Katowicach. Według tej umowy, stare autobusy nie spełniające norm emisji spalin muszą zostać wycofane z eksploatacji. Nie możemy ich sprzedać. Niewykluczone, że jakaś sztuka trafi do muzeum - kończy Krzysztof Knapik.
Bartłomiej Kawalec
Galeria:
Komentarze 28
Z Karpackiego na Złote Łany najszybsza jest linia 34 (Os.Polskich Skrzydeł-Osiedle Karpackie-Gemini Park-Złote Łany) ewentualnie można wybrać 21 zwiedzając po drodze Szpital Wojewódzki i Błonia. Jeżeli chodzi o częstotliwość to jest taka sobie, a 34 kursuje tylko w dni robocze.
Korekta? Nigdy. Zawsze 3 linie na raz w jedną stronę a potem długo nic.
BTW. Jest obecnie jakieś sensowne połączenie pomiędzy Karpackim a Złotymi Łanami, czy dalej jeździmy przez centrum jak 20 lat temu gdy Andersa kończyła się przy kościele? Jest, CO GODZINĘ!
czemu znowu okna sa tyulko uchylne a nie przesuwne. w cieplejsze dni wystarczylo by te okna otwierać zas będzie zasuch jak w mercedesach bo te okienka nie daja odpowiedniej wentylacji przy duzym obciążeniu lini
Przecież w nowych Solarisach jest klimatyzacja w przestrzeni pasażerskiej.





Klauzula informacyjna ›