Prezydent Jacek Krywult nie dostrzega niczego niestosownego w tym, że ten sam urzędnik prowadzi postępowanie, a następnie odpowiada na skargę dotycząca opieszałości tych działań. Radna Małgorzata Zarębska uważa, że nie można być sędzią we własnej sprawie. 

Problem podjęła radna Małgorzata Zarębska w interpelacji złożonej na listopadowej sesji Rady Miejskiej. Przywołana przez nią skarga odnosiła się do działań podjętych przez bielski Ratusz w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru tzw. strefy przemysłowej w Lipniku. Zgodnie z przedstawionym mieszkańcom harmonogramem, czynności urzędowe zajmą 15 miesięcy. Ale nie tylko długotrwałość postępowania budzi zastrzeżenia mieszkańców. Na skargę wniesioną w tej sprawie do prezydenta Jacka Krywulta odpowiedział jego zastępca Przemysław Kamiński, który pismo uznał ze „bezzasadne”.

 - Na uwagę zasługuje fakt, że autorem odpowiedzi na skargę dotyczącą wiceprezydenta Kamińskiego jak sam Przemysław Kamiński. Nikogo więc nie powinno dziwić, że „skarga bezzasadną jest” - mówi Małgorzata Zarębska. Zdaniem radnej, pismo nie dotyczyło samego postępowania prowadzonego przez zastępcę prezydenta Bielska-Białej. - Sprawa „sama się nie prowadzi” tylko jest za nią odpowiedzialny konkretny urzędnik, stąd z całą pewnością powinna być rozpatrzona przez inną kompetentną osobę - argumentuje przedstawicielka Niezależnych.BB.

Do wątpliwości radnej odniósł się na piśmie prezydent Jacek Krywult. Kierownik urzędu przekonuje, że skarga przewodniczącego Rady Osiedla Lipnik dotyczyła procedury, jaką zastosowano do zmiany planu przestrzennego, a nie osoby wiceprezydenta miasta. - Nie podzielam przeświadczenia, że sprawa powinna być rozpatrzona przez inną kompetentną osobę. Należy zauważyć, że już w samym tytule skargi autor wskazał, że jest to skarga na opieszałość postępowania - czytamy.

Prezydent miasta zapewnia, że każdy z jego zastępców upoważniony jest do podpisywania w jego imieniu m.in. odpowiedzi na skargi w zakresie nadzorowanych komórek oraz podmiotów. - Nie zmienia to faktu, że zapoznaję się z treścią każdej skierowanej do mniej skargi, co miało miejsce również w tym przypadku. Każda odpowiedź na skargę podlega mojej akceptacji - zapewnia Jacek Krywult.

bak