Bielscy strażnicy miejscy nie będą wozili bezdomnym ciepłych posiłków - uznał pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej Henryk Juszczyk. Decyzja urzędnika jest odpowiedzią na interpelację radnego Piotra Ryszki, złożoną na listopadowej sesji Rady Miejskiej.

Interpelacja radnego Piotra Ryszki (PiS) dotyczyła rozważenia możliwości dostarczania bezdomnym ciepłych posiłków przez nocne patrole Straży Miejskiej w okresie zimowym. Doraźna pomoc objęłaby osoby, które z różnych przyczyn nie chcą spędzać nocy w Noclegowni. Przygotowaniem posiłków miałaby zająć się Kuchnia św. Brata Alberta. - Jestem przekonany, że to działanie chociaż w jakimś procencie ustrzeże przed śmiercią z wychłodzenia - podkreślił radny w swojej interpelacji.

Teraz pisemnie do tego wniosku Piotra Ryszki odniósł się pełnomocnik prezydenta miasta Henryk Juszczyk. Urzędnik poinformował, że pojazdy Straży Miejskiej nie są przystosowane do przewożenia posiłków, a strażnicy nie posiadają stosownych uprawnień wydanych przez sanepid. - Niezależnie od powyższego Straż Miejska zobowiązała się do rozwożenia w okresie zimowym w godzinach nocnych gorących napojów dla bezdomnych - napisał pełnomocnik.

bb