Dogadali się ze swoimi autami - foto
W miniony weekend zaledwie 100 km od Bielska-Białej, tj. w rejonie miasta Zlin odbył się VIII Mikulas Rally Slusovice. Ten mniejszy, czeski odpowiednik naszej Barbórki obfitował w samochody z napędem 4x4, co gwarantowało wyśmienity spektakl rajdowy.
Jak to bywa na imprezach pokazowych, odcinki były krótkie i zaledwie dwa, lecz przejeżdżane w dwóch pętlach. Pierwszy odcinek można nazwać typowo rajdowym, gdyż wiódł przez górzyste tereny, z których słyną czeskie rajdy. Odbywające się od wielu lat w tym regionie Mistrzostwa Europy, a dokładnie Czech Rally Zlin przyciągają masę publiczności nawet nie do końca związanej z rajdami, ale pragnącej zobaczyć na własne oczy co potrafi człowiek, gdy dogada się ze swoją "maszyną".
Drugi odcinek został zlokalizowany przy kompleksie, gdzie odbywają się gonitwy konne oraz klasyczne jeździectwo. Dzięki temu oraz iście brytyjskiej pogodzie klimat rajdu nabrał mrocznego, industrialnego charakteru. Spowodowało to sporo uślizgów, za co kibice kochają ten sport. Wiedzą o tym kierowcy, którzy uślizgami podgrzewają atmosferę, wyrażając swoje podziękowania dla zmarzniętych obserwatorów.
VIII Mikulas Rally Slusovice wypadł widowiskowo, co kibiców sportów motorowych w naszym regionie utwierdza w przekonaniu, że mają w czym wybierać. Już od wiosny przyszłego roku czekają nas Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Śląska, które są najmocniej obsadzoną imprezą na tym szczeblu w skali kraju.
Tekst i foto: Tomasz Klenka







