Minister cofnął pozwolenia na Cieszyńską
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa uchyliło rygor natychmiastowej wykonywalności dla decyzji zezwalającej na realizację inwestycji drogowej przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Oznacza to, że przebudowa nie może rozpocząć się do czasu rozpatrzenia odwołań wniesionych na decyzję wojewody śląskiego.
Urząd Wojewódzki w Katowicach na początku czerwca wydał zezwolenie na realizację inwestycji drogowej przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej z rygorem natychmiastowej wykonalności. We wrześniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wzruszył decyzję środowiskową będącą rozstrzygnięciem wstępnym wobec decyzji wojewody. W następstwie tego wyroku uchylenia klauzuli wykonalności przez ministerstwo domagały się osoby zaskarżające decyzję wydaną przez wojewodę.
Postanowieniem z 21 listopada br. rygor wykonywalności uchylił resort infrastruktury i budownictwa. - Wobec stwierdzenia nieprawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego wadliwości decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, mających charakter rozstrzygnięcia wstępnego wobec decyzji wojewody śląskiego, istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo iż decyzja wojewody śląskiego jest wadliwa (…). Istnieje ryzyko, iż w przypadku nie wstrzymania rygoru natychmiastowej wykonywaliście, inwestycja zostanie zrealizowana na podstawie wadliwej decyzji - czytamy w piśmie z MIiB.
Zgodnie z przepisami, resort powinien rozpatrzyć odwołania w ciągu 30 dni, ale w praktyce termin ten może być wielokrotnie przedłużany. - Sprawa jest skomplikowana i procedura rozpatrywania odwołań może potrwać nawet rok - mówiła w rozmowie z portalem we wrześniu br. Aleksandra Noceń z departamentu lokalizacji inwestycji w MBiI. Równocześnie fakt zatajenia niekorzystnej decyzji sądu administracyjnego przy podpisaniu umowy na dofinansowanie projektu sprawdza Urząd Marszałkowski w Katowicach (por. nasz artykuł Dotacja wisi na włosku).
bak
Komentarze 95
A takie coś jak wymiana zdezelowanego taboru to nie powód do chwały. Tylko zwykły obowiązek władz miasta. A już skandaliczne jest, że autobusy marki Mercedes zakupione przez bielski MZK nie mają klimatyzacji. Podczas gdy w innych miastach to był to już standard. Są ludzie którzy mówią, że narzekam. Jednak fakty są takie, a nie inne. I nie ma co udawać jak robi to Prezydent Miasta mówiąc podczas ostatnich wyborów o tym, że mamy najlepszą Komunikacje Miejską w Europie. Przy moim pewnym szacunku do niego za niektóre rzeczy, gdy mówił te słowa. Przypomniał mi się Kabaret Moralnego Niepokoju.
Przykład ulicy Andersa jest dokładnie dowodem, że nie da się zbudować drogi która się nie zakorkuje.
Obwodnica Zachodnia to projekt jeszcze z lat 70-tych XX wieku. Niestety nigdy do końca nie zrealizowany. Właśnie Cieszyńska w kształcie zaproponowanym przez ratusz się zakorkuję za dekadę. Wiesz są wyjątki które do Bielska-Białej emigrują. Jednak tendencja większościowa jest odwrotna. Z Bielska-Białej ludzie młodzi emigrują. Bardzo często do Warszawy. Znam również przypadki, że na Górny Śląsk.
Oczywiście przyczyn jest tego wiele. Jednak główną jest brak pracy, która odpowiadała by aspiracją młodych ludzi. Bielsko-Biała to nie Górny Śląsk. Jednak część regionu to Śląsk Cieszyński. Nasze lokalne pseudo elity polityczne nie zabiegają w Urzędzie Marszałkowskim i Wojewódzkim o nasze interesy. Cały czas snując mrzonki, że powinniśmy należeć do Województwa Małopolskiego. Niestety tak samo by było jako obecnie. Oczywiście jestem za reaktywacją Województwa Bielskiego. Jednak o to też nie potrafimy skutecznie zabiegać. Jest jednak też kwestia strategi miasta wobec komunikacji. Według programów rozwojowych Komunikacja Miejska ma pełnić funkcje socjalne. Więc jeżeli tak to może ona być byle jaka. I oznacza to, że jest nastawiona głównie na potrzeby emerytów i młodzieży szkolnej. Dlatego też pieniądze o które stara się Urząd Miejski ze środków europejskich na jej cel są relatywnie małe.
@Przemek Czarnecki to, że będzie większa dotacja do komunikacji mało co zmieni, większość ludzi i tak dojeżdża z poza Bielska. Z rejonów z poza powiatu czy nawet województwa. A koleje dojazdowe czy inna komunikacja dalekobieżna po postu leży i będzie długo leżeć w naszym regionie bo Bielsko to nie Śląsk.
Zgoda co do równowagi. Jednak w Bielsku-Białej jej nie ma. Wystarczy sprawdzić ile wydajemy na dotacje i inwestycje w MZK a ile na powiększenie przepustowości dróg.
Co do braku chęci zaryzykowania to moim zdaniem wygląda to tak. Prezydent Miasta i Miejski Zarząd Dróg uparł się na taki i nie inny wariant. Nie chcieli nawet słyszeć o innych możliwościach. Po czym terminy dofinansowań i nowej Perspektywy UE z której Polska po raz ostatni dostaje tak duże pieniądze zaczęły naglić. I oto Eureka !! nie ma czasu na nic innego. Więc Urząd Miasta myślał, że będzie to znowu polityka faktów dokonanych. Tak ja to Pan Prezydent zrobił ze stadionem. Myślał, że jak już będzie krytyka ucichnie. Srodze się zawiódł.
Nie mam z tego powodu satysfakcji. Ja uważam, iż Cieszyńską trzeba przebudować. Jednak ja osobiście mam dosyć polityki takiej :
nie ważne jakie co jest ważne aby było !
Jestem jak najbardziej za rozwojem transportu miejskiego, ale wszystko powinno się odbywać w sposób zrównoważony. Zostawienie cieszyńskiej w takiej formie, jak jest niczego dobrego nie daje. A innej przebudowy nikt nie zaryzykuje, więc jej nie będzie!!! I OK, niech samochody dalej stoją w korkach i smrodzą.
Co do slepej wiary niektorych czytelnikow do specjalistow. Chcial bym aby decyzje w ratuszu zapadaly nie tylko przy udziale specjalistow ktorych rzadzaca miastem opcja chce sluchac.
Żadnej Międzyrzeckiej teraz! Nic nie robić kartoflom przez najbliższe 30 lat, żadnego remontu! Niech sobie sami za swoją kasę wszystko remontują!
@premek czernek poprostu żenujący jesteś jak chcesz żeby wszyscy z ościennych gmin nie truli cie ołowiem ale ty swoje cztery litery wozisz autkiem do Jaworza albo innich miejscowości. A propo kolejki podmiejskiej to jest dopiero marzenia na linii kolejowej, które PKP chce rozebrać niż remontować. A propo komunikacji pod względem ceny to wole auto, bilet miesieczny kosztuje 100 zł za 2 osoby już cena robi się duża. Jak ktoś ma auto na gaz to i tak mniej truje środowisko niż autobus z silnikiem diesla.

Klauzula informacyjna ›