Wypadki na oznakowanych przejściach
W ostatnich dniach w Bielsku-Białej doszło do trzech wypadków na oznakowanych przejściach, w których ranni zostali piesi. W jednym z tych zdarzeń kierowca jadący z zaparowanymi szybami potrącił 1,5-roczne dziecko, które matka przewoziła w wózku.
Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w sobotni wieczór około godz. 18.00 w rejonie skrzyżowania ul. Michałowicza z ul. Kamińskiego. 72-letni kierowca opla corsy potrącił 1,5-roczne dziecko, które 27-letnia matka przewoziła w wózku. Dziewczynka została przewieziona do szpitala pediatrycznego. Na szczęście, nie odniosła poważniejszych obrażeń ciała. Kierowca tłumaczył się, że miał ograniczoną widoczność, bo jechał z zaparowanymi szybami. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
W poniedziałek około godz. 17.40 na ul. Listopadowej 31-letnia kierująca fiatem uno potrąciła 29-letnią bielszczankę, która doznała złamania nogi. Natomiast wczoraj tuż przed godz. 7.00 w okolicy skrzyżowania ul. Cieszyńskiej z ul. Regera 37-letni kierujący fiatem punto potrącił 22-letnią bielszczankę. Piesza doznała obrażeń ciała i trafiła do szpitala. Za rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierowca stracił prawo jazdy.
Policja prosi kierowców o ostrożną jazdę i dostosowanie prędkości do warunków jazdy. Z zapisów art. 66 kodeksu ruchu drogowego wynika obowiązek takiego utrzymania auta, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu. Dotyczy to także samochodów, które wiozą na dachu czapę śniegu lub mają ograniczoną widoczność z powodu zamrożonej szyby. Poruszanie się takimi pojazdami to wykroczenie, za które grozi mandat w wysokości do 500 zł (o kolejnym wypadku na przejściu, do którego doszło wczoraj wieczorem piszemy w artykule Nie działał sygnał czerwony - foto).
bb
Komentarze 15
Patrol policji gdyby stanął nefralgicznych miejscach przy przejściach dla pieszych, nie musieli by robic "łapanki" przy DK1 bo mieli by po dwóch dniach poprawione statystyki.
W zeszłym tygodniu na Żywieckiej byłem świadkiem jak pani jadąca lewym pasem przejechała na czerwonym a na prawym pasie stało auto ciężarowe. Miała szczęście, że piesi byli już na drugiej połówce jezdni. Zresztą piesi też mieli szczęście.
Że nie wspomnę o znacznym przekraczaniu prędkości, szczególnie w godzinach wieczornych (głównie na ulicach 3maja, Partyzantów, Zamkowa, Żywiecka). Wystarczy sekunda nieuwagi i głupoty żeby dziennikarze mieli o czym pisać w Na Sygnale.

Klauzula informacyjna ›