Bielska policja zatrzymała 40-letniego mieszkańca Katowic, który nie regulując rachunków, korzystał z uciech w czterech hotelach. Gdy obsługa pytała o pieniądze, twierdził, że nie ma przy ani gotówki, ani karty kredytowej. Wycieczkę do Bielska-Białej zakończył noclegiem w areszcie.

Mężczyzna był w listopadzie klientem czterech hoteli i pensjonatów w Bielsku-Białej. Korzystał tam z wszelkich oferowanych przez gospodarzy dobrodziejstw - od noclegu, wykwintnych posiłków poprzez drink bar, a kończąc na saunie, masażach i jaccuzi. Kiedy obsługa prosiła go o uregulowanie rachunku, mężczyzna twierdził, że nie ma przy sobie gotówki ani też karty kredytowej.

„Zapominalski” klient sporządzał oświadczenie, zobowiązując się do uregulowania należności, których jednak nie uiścił w wyznaczonym terminie. Personel jednego z hoteli powiadomił o zdarzeniu policjantów z komisariatu II, którzy zatrzymali nieuczciwego turystę. Mężczyzna jest winny blisko 6 tys. zł właścicielom hoteli. 40-latek trafił do policyjnego aresztu. Za oszustwa grozi mu kara do ośmiu lat więzienia.

bb