Bielski poseł Grzegorz Puda wciąż wierzy, że uda mu się sprowadzić na stałe do Bielska-Białej śmigłowiec ratowniczy. Tym razem zapukał w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia.

 - Stacjonowanie w Bielsku-Białej lub okolicy śmigłowca ratunkowego jest niezbędne i nikogo chyba nie trzeba o tym przekonywać - podkreśla poseł. - Może z wyjątkiem urzędników…

Puda rozpoczął zabiegi w tej sprawie niemal przed rokiem, zwracając się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. - Chodziło wówczas o specjalistyczny śmigłowiec przeznaczony do ratownictwa górskiego - tłumaczy nasz rozmówca. - To maszyny, które potrafią przez dłuższy czas utrzymywać tzw. zawis wszędzie tam, gdzie nie ma warunków do lądowania.

Niestety, w MSW się nie udało. Dlatego kilka dni temu Grzegorz Puda złożył w sprawie śmigłowca interpelację na ręce ministra zdrowia. - Skoro nie można tu sprowadzić specjalistycznej maszyny, to może uda się ze zwykłym śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - nie traci nadziei poseł Puda. - Baza dla maszyny byłaby albo w Aleksandrowicach, albo na terenie Szpitala Wojewódzkiego.

ko