Pikieta antyaborcyjna w Bielsku-Białej
Młodzi wolontariusze z Fundacji Życie i Rodzina protestowali wczoraj w centrum Bielska-Białej przeciwko aborcji. Przechodniom, którzy po południu znaleźli się na ul. 11 Listopada, rzuciły się w oczy banery z drastycznymi zdjęciami skrwawionych płodów.
Przez megafon organizatorzy pikiety odtwarzali nagrania i hasła antyaborcyjne. - Codziennie w polskich szpitalach traci życie kolejnych troje dzieci - tłumaczy Paulina Stachecka, wolontariuszka Fundacji Życie i Rodzina. - Jako kobieta nie wyobrażam sobie zabicia swojego nienarodzonego dziecka. Nie życzę też żadnej kobiecie, aby stała się matką martwej istotki ludzkiej. Każdy ma prawo do życia - stwierdza młoda proliferka.
Fundacja Życie i Rodzina organizuje obecnie pikiety antyaborcyjne w całym kraju. Wczorajsza manifestacja w Bielsku-Białej przebiegła spokojnie, bez incydentów. Tylko sporadycznie przy banerach dochodziło do ostrzejszych dyskusji z udziałem przypadkowych przechodniów.
MCI
Na zdjęciu: Paulina Stachecka z Fundacji Życie i Rodzina
Oceń artykuł:
2 1Komentarze 60
A całe problemy gospodarcze, zadłużenie i problemy systemów emerytalnych to własnie powód aborcji na życzenie.
Od lat 70-tych XX wieku, przez kolejne 30 lat uśmiercono ponad miliard nienarodzonych dzieci. Jeśli dodamy do tego kolejne 16 lat obecnego stulecia, wyjdzie liczba wręcz niesamowita. A te 2 pokolenia wycięte jeszcze przed narodzeniem to właściwie utracone koło zamachowe światowej gospodarki. Mają ludzie na co pracują od dziesięcioleci problemy gospodarcze, polityczne i w perspektywie u drzwi stoi gniew Pana Boga!

Klauzula informacyjna ›