Miasto gorszego sortu?
Poseł Grzegorz Puda jest zniecierpliwiony brakiem konkretów w sprawie naprawy muru i oświetlenia bielskiego zamku. Dlatego w ub. tygodniu wystosował pismo do marszałka województwa śląskiego, w którym twierdzi, że Bielsko-Biała „…jest przez władze wojewódzkie traktowane jak miasto drugiej, a nawet trzeciej kategorii”. Jako przykłady, parlamentarzysta podaje nierozwiązane problemy zamku Sułkowskich.
- Pod koniec 2015 roku zabytkowy mur oporowy zaczął się sypać, zagrażając zdrowiu i życiu przechodniów - przypomina poseł w liście do marszałka Wojciecha Saługi. - Przez długi czas nie potrafiono rozwiązać problemu, a nawet się nim zająć. Nie dość, że nie wyasygnowano żadnych środków na remont muru, to jeszcze trzeba było czekać pół roku na zwykłe zabezpieczenie go siatką.
Zamek w ciemnościach
Inny problem, na który wskazuje poseł, to nieczynna od dwóch lat zamkowa iluminacja. - W ostatnich latach udało się co prawda osiągnąć szklany sufit, który obecnie przykrywa zamkowy dziedziniec, jednak potrzeb jest więcej - zauważa parlamentarzysta. - Obecnie piękny bielski zamek, wizytówka miasta i najstarszy budynek w centrum jest pogrążony w ciemnościach, ponieważ Urząd Marszałkowski nie przeznaczył środków na jej ponowne uruchomienie.
List kończy się apelem do marszałka, by „zabezpieczyć środki na remont muru oporowego oraz naprawę oświetlenia zamku Sułkowskich, tak aby Bielsko-Biała było traktowane równorzędnie w stosunku do pozostałych śląskich miast”.
Poprosiliśmy Urząd Marszałkowski o ustosunkowanie się do zarzutów posła PiS. Okazuje się, że w opinii władz wojewódzkich najpilniejszym problemem jest obecnie uporządkowanie gospodarki wodnej na dziedzińcu zamku oraz jego tarasach.
Termin remontu muru
- Zwieńczeniem tych prac będzie w przyszłym roku remont muru oporowego, którego stan może w przyszłości powodować zagrożenia dla mieszkańców i osób przejeżdżających u podnóża obiektu - deklaruje Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. - Ten remont, który jest obecnie na etapie planowania może pochłonąć duże środki inwestycyjne.
Jeśli chodzi o przywrócenie iluminacji zamku, nasz rozmówca uważa, że pożądane byłoby, gdyby władze miasta zechciały się zaangażować finansowo w realizację projektu oświetlenia. - Po dopięciu budżetu na uporządkowanie gospodarki wodnej można by zacząć rozważać zaangażowanie finansowe z Urzędu Marszałkowskiego - zapewnia Witold Trólka.
Poseł Puda, z którym wczoraj rozmawialiśmy, nie krył zdziwienia propozycją partycypowania miasta w kosztach oświetlenia zamku. Polityk PiS nie widzi powodu, by koszty iluminacji mieli ponosić bielszczanie, a nie właściciel obiektu - samorząd województwa śląskiego. Parlamentarzysta zastrzegł jednak, że w tej sprawie najważniejsze musi być szybkie rozwiązanie problemu.
Maciej Chrobak
Komentarze 32
A co kogo obchodzi jakieś "administracyjnie"? W ogóle to od zawsze jasne było, że nie powinniśmy mieć nic wspólnego z Katowicami i rządzić się sami na Podbeskidziu (rozumianym mniej lub bardziej szeroko). Tyle w temacie.
A bataty to rosną w Chinach.
ale się uśmiałem :) ...... to wg Ciebie gdyby województwo nazywało się 'katowickie' to bylibyśmy kim ? a gdyby Katowice dalej nazywały się Stalinogród ?
Nazwa 'śląskie' nie tworzy regionu geograficznego czy krainy historycznej o nazwie Śląsk, a tylko dla takich jest ta nazwa zarezerwowana. Tak się składa, że teren województwa śląskiego to tylko fragment Śląska stanowiący połowę województwa, druga połowę stanowią zachodnie części Małopolski, do której należy m.in. połowa powiatu bielskiego z prawobrzeżną częścią B.Białej i cały powiat żywiecki.
Wróć kolego do szkoły, bo edukacja w Twoim wypadku ma podstawowe braki.

Klauzula informacyjna ›