Ponad 3 tys. mieszkańców podpisało się pod petycją, jaką w miniony piątek skierował do Rady Ministrów wójt Piotr Tyrlik. Chodzi o tzw. obejście Węgierskiej Górki, czyli 8,5 km odcinek drogi ekspresowej S1 (S69) pomiędzy Przybędzą a Węgierską Górką.

Brak ekspresówki na obejściu Węgierskiej Górki (powiat żywiecki) doprowadził do skierowania ciężkiego ruchu tranzytowego na drogi lokalne, które nie są przystosowane do przenoszenia tego typu obciążeń.

 - Bezpieczeństwo, zdrowie i życie są wartościami wymagającymi szczególnej ochrony władz RP, gdyż dotyczą dobra wspólnego. Na przestrzeni ostatnich lat odnotowano na tym odcinku drogi liczne wypadki i kolizje, w tym w latach 2012-2016 stwierdzono 15 wypadków śmiertelnych - czytamy w petycji (pełny tekst znajdziesz tutaj).

Już dzisiaj elewacje wielu budynków noszą ślady spękań spowodowanych wstrząsami i drganiami wywołanymi przez TIR-y przejeżdżające przez Węgierską Górkę i Milówkę. Wspomniane w petycji zagrożenia będą wkrótce poważniejsze, gdyż na przełomie 2016/2017 strona słowacka zakończy budowę 12,3 km odcinka przygranicznego autostrady D3 Svrcinoviec-Skalite, przez co ruch ciężkich pojazdów przez centrum obu wsi będzie jeszcze większy.

Starania wójta Węgierskiej Górki Piotra Tyrlika wspierają władze samorządowe województwa i powiatu, wojewoda śląski oraz wszyscy posłowie z naszego regionu. - Liczę, że teraz, gdy trwają prace nad szczegółami przyszłorocznego budżetu, znajdą się pieniądze na tę budowę - stwierdził w rozmowie z naszym portalem wójt Tyrlik.  

Krzysztof  Kozik