W miniony weekend pełne ręce roboty miała bielska straż pożarna, która usuwała skutki porywistych wiatrów na Podbeskidziu. Łącznie odnotowano 13 zdarzeń. Najwięcej interwencji było w Bielsku-Białej oraz Jaworzu.

W sobotę po godz. 9.00 strażacy przy pomocy drabiny mechanicznej oraz pił spalinowych usuwali drzewo przy ul. Karpackiej w Bielsku-Białej, nadłamane i pochylone nad drogą i częścią cmentarza. W tym samym czasie przy ul. Podgórskiej w Jaworzu trzy zastępy straży pożarnej wraz z pogotowiem energetycznym usuwały nadłamany konar drzewa zwisający nad drogą oraz przewodami energetycznymi.

Porywisty wiatr przyczynił się również do odwrócenia ciągu kominowego i cofnięcia spalin do mieszkań. Do takiego zdarzenia doszło w piątek w budynku wielorodzinnym przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Strażacy sprawdzili stężenie tlenku węgla w czasie pracy piecyka gazowego, które 45-krotnie przekraczało dopuszczalną wartość. Właścicielce zalecono nie używanie urządzenia i zgłoszenie faktu do spółdzielni celem sprawdzenia stanu przewodów kominowych.

Jak poinformowała kpt. Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej, pomiary wykonano w całym pionie tego bloku - od parteru do dziesiątego piętra. Urządzenia pomiarowe wskazywały od 20 do 130 ppm w czasie używania piecyków. Podobna sytuacja miała miejsce w bloku przy bielskiej ul. Spółdzielców.

bb