Tej samej nocy był w kajdankach
Było już przed północą, kiedy do bielskiego salonu gier wtargnął bandyta. Zaatakował pracownika, pobił go i skradł gotówkę. Jeszcze tej samej nocy był w kajdankach. Wczoraj na wniosek śledczych został tymczasowo aresztowany przez sąd.
Do napadu doszło w miniony wtorek w salonie gier przy ul. Olimpijskiej w Bielsku-Białej. Bandyta pobił pracownika i skradł gotówkę. Zaalarmowani o zdarzeniu policjanci z wydziału prewencji i komisariatu IV jeszcze tej samej nocy zatrzymali 24-letniego napastnika. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik ponad promila alkoholu.
Po nocy spędzonej w policyjnej celi usłyszał zarzuty. Wczoraj na wniosek prokuratury bielski sąd tymczasowo aresztował zatrzymanego. W przeszłości mężczyzna był już notowany za kradzieże. Obecnie grozi mu kara do 12 lat więzienia.
bb

Klauzula informacyjna ›