Na ul. Kołłątaja w Bielsku-Białej młody mężczyzna zaatakował 81-letnią kobietę, która wybrała się na groby bliskich. Przewrócił ją na ziemię i ukradł torebkę, a wraz z nią portfel z dokumentami, gotówką w kwocie około 100 zł oraz telefon komórkowy.

Do zdarzenia doszło 1 listopada br. Bielszczanka wybrała się na groby bliskich, gdy nagle zaatakował ją nieznajomy mężczyzna. Przewrócił starszą kobietę na chodnik, po czym okradł bezbronną ofiarę. Zdarzenie zauważył przypadkowy świadek, który widział leżącą na ziemi kobietę i napastnika uciekającego z łupami. Natychmiast powiadomił o zdarzeniu policjantów i pogotowie ratunkowe, które zabrało poważnie ranną seniorkę do szpitala.

Policjanci poszukiwali napastnika, gromadzili dowody i sprawdzali każdy szczegół, który mógł ich skierować na jego trop. Przeprowadzone czynności doprowadziły do ustalenia, że związek z tym zdarzeniem może mieć 20-letni bielszczanin. W minioną środę młody mężczyzna został zatrzymany. Policjanci z wydziału kryminalnego KMP w Bielsku-Białej odzyskali zrabowany telefon. Sprawca zastawił go w jednym z lombardów na osiedlu Złote Łany. Odnaleziono też portfel z dokumentami, który po napadzie porzucił w zaroślach przy ul. NMP Królowej Polski.

Szybko ustalono, że to nie jedyny rabunek, którego mężczyzna dopuścił się w ostatnim czasie. Na początku listopada sprawca okradł 79-letnią kobietę na przystanku autobusowym przy ul. Żywieckiej. Zatrzymany usłyszał już zarzuty. Wczoraj bielski sąd podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.

bb

Foto: Policja