Na niektórych bielskich ulicach wody opadowe wypływająca na jezdnię, co w okresie zimowym stwarza zagrożenie dla kierujących - uważa radny Karol Markowski. Władze miasta zapewniają, że dbają o bezpieczeństwo mieszkańców i usuwają tego typu awarie.

 - W naszym mieście jest wiele takich miejsc, gdzie woda beztrosko wypływa na drogę publiczną i w momencie zamarznięcia przeobraża ją w lodowisko. Ma to miejsce zarówno z przepełnionych wodą studzienek telekomunikacyjnych zamontowanych w chodnikach bezpośrednio przy posesji, jak również z dróg lokalnych nie posiadających odwodnienia - mówił radny na październikowej sesji Rady Miejskiej. Karol Markowski posłużył się przykładem ul. Hałcnowskiej, gdzie problem ten od dawna jest nierozwiązany.

Teraz do uwag radnego pisemnie odniósł się wiceprezydent Lubomir Zawierucha, który zapewnił, że za każdym razem po stwierdzeniu wycieku zarządca drogi kieruje wnioski do właścicieli uzbrojenia technicznego o usunięcie problemu. - Miejski Zarząd Dróg dla likwidacji wskazanych wycieków wykonał na ul. Hałcnowskiej odcinek drenażu zabezpieczającego przed wypływem wód na jezdnię. Na ul. Wyzwolenia po bezskutecznym wezwaniu właścicieli posesji do usunięcia wycieków, planowane jest wykonanie drenażu w roku bieżącym - zapewnił zastępca prezydenta Bielska-Białej.

bak