Dzielni ludzie w mundurach - foto
Policjanci, którzy uratowali rodzinę z płonącego domu byli gośćmi wójta gminy Kozy Krzysztofa Fiałkowskiego. W spotkaniu w pałacu Czeczów uczestniczył także komendant miejski policji w Bielsku-Białej insp. Dariusz Matusiak.
W niedzielę, 6 listopada przed godz. 3.00 sierż.szt. Jakub Januła oraz st.sierż. Radosław Dendys otrzymali informację, z której wynikało, że któryś z mieszkańców pali tworzywa sztuczne. Policjanci natychmiast podjęli interwencję. Zauważyli, że w jednym z prywatnych budynków wybuchł pożar. Paliła się elewacja zewnętrzna wraz z ociepleniem styropianowym, rynna i jej odpływ, a także skrzynka maskująca zawór gazu. Drzwi do budynku były zamknięte, a rolety zewnętrzne w oknach opuszczone.
Nikt nie reagował na dzwonek i pukanie do drzwi. Po kilku minutach gwałtownego pukania policjanci zdołali wybudzić ze snu śpiącego mężczyznę oraz jego żonę i dwoje dzieci. Policjanci wyprowadzili domowników w bezpieczne miejsce. Wezwali na miejsce straż pożarną. Odłączyli dopływ gazu do budynku i sami przystąpili do gaszenia pożaru. Na miejsce dotarło kilka zastępów straży pożarnej oraz pogotowie gazowe. Strażacy ugasili pożar i zniwelowali zagrożenie (szczegółowo informowaliśmy o tym zdarzeniu w artykule Wyprowadzili ludzi z płonącego domu).
W czasie spotkania, które odbyło się w pałacu Czeczów w Kozach, wójt Krzysztof Fiałkowski pogratulował policjantom odwagi i zdecydowanego działania, które przyczyniło się do uratowania życia czteroosobowej rodziny oraz ocalenia ich majątku. Policjanci otrzymali również gratulacje od szefa bielskiej policji insp. Dariusza Matusiaka.
Sierż.szt. Jakub Januła i st.sierż. Radosław Dendys pełnią służbę w zespole patrolowym Komisariatu Policji w Kobiernicach. Sierżant Dendys prywatnie jest członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Międzybrodziu Żywieckim.
bb
Foto: Policja

Klauzula informacyjna ›