Na październikowej sesji Rady Miejskiej radny Marcin Lisiński skarżył się na zaśmiecanie centrum miasta niedopałkami. Otrzymał odpowiedź, że leżące na ulicach śmieci nie świadczą o niewystarczającej liczbie koszy na odpady, lecz o braku kultury osobistej niektórych osób.

W swojej interpelacji radny na prośbę mieszkańców i przedsiębiorców zwrócił się do prezydenta Jacka Krywulta o skierowanie służb porządkowych na ul. Cechową. - Wizja lokalna potwierdziła niezadowolenie mieszkańców. Przechadzając się odcinkiem ul. Cechowej, napotkałem ma niezabezpieczone miejsca, gdzie odbywają się remonty elewacji kamienic oraz na dziesiątki niedopałków, papierów i zanieczyszczenia ze zwierzęcych odchodów - argumentował radny.

W tych dniach na piśmie do uwag radnego odniósł się pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej Henryk Juszczyk, który poinformował, że centrum miasta porządkowane jest przez podopiecznych MOPS. - Standard utrzymania czystości ul. Cechowej nie odbiega od innych ulic w mieście. Oczywiście, może się zdarzyć, że po weekendzie występują niedociągnięcia, które są sukcesywnie usuwane - czytamy. Urzędnik poinformował, że osobom sprawującym nadzór nad pracami społeczno-użytecznymi przypomniano o konieczności kontroli rzetelności wykonywanych robót.

bak